Wyświetlono wiadomości wyszukane dla zapytania: Planety karłowate Układu Słonecznego

Pluton



Merkury, Wenus, Ziemia Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun, Pluton
to tak jakby z alfabetu ktoś xyz zabrał :)


We wczesniejszych wersjach mialo byc 12!

;)
Według tej definicji w Układzie Słonecznym mamy 12 planet: 8 klasycznych
od Merkurego do Neptuna, 3 z kategorii "plutonów" - Plutona, Charona
oraz obiekt 2003 UB313 a także Ceres, którego można nazwać planeta
karłowatą.
Opisywana rezolucja jest na razie tylko propozycja. W czasie kongresu w
Pradze mogą się z nią zapoznać wszyscy astronomowie i zgłosić swoje
uwagi. Końcowe oświadczenie ma zostać ogłoszone pod koniec kongresu.

 » 

Oszustwo globalnego ocieplenia d.foki pija wiecej...


Podobno juz wielokrotnie ziemskie bieguny magnetyczne ulegaly
odwroceniu, sa na to geologiczne dane. Ale tego na 100% nie wiem, nie
mam dostepu do takich danych.



Jeszcze cos mi nie pasuje- otoz w jednych zrodlach wyczytalem ze inne
planety Ukladu Slonecznego maja pole magnetyczne, a w innych ze nie
maja, ze Ziemia jest wyjatkiem.


1. Merkury - posiada, slabe
2. Wenus - sladowe
3. Ziemia - posiada
4. Mars - sladowe
5. Jowisz - ogromne
6. Saturn - duze
7. Uran - posiada, slabe
8. Neptun - posiada, slabe
9. Pluton ... eee ... to juz nie planeta ;) To planeta karlowata :)

definicja planety

O slsznej (moim zdaniem) degradacji Plutona bylo, ale nie wiem czy byla informacja o definicji planety. W
Wg IUA [1] wygladat to tak:

W US mamy trzy typy obiektow:
- planety
- planety karlowate
- male ciala ukladu slonecznego

Pierwsze i drugie maja wspolne:
- okolosloneczna orbite i na tyle duza grawitacje, ze obiekty sa sferyczne
Roznia sie:
- planety "wyczyscily" orbite po ktorej sie poruszaja (czyli dominuja na niej), planety karlowate nie

Male ciala to cala reszta: planetoidy, komety, obiekty trans-neptunowe...

Poza tym osmiu planetom dodano przedrostek "klasyczne".

Definicja ogranicza sie do US. Zdaje sie ze wciaz nie mamy definicji planety, ajko takiej, w ujeciu calego wszechswiata. Ale nie ma
co sie dziwic - dysponujemy zbyt mala probka, szczegolnie tych malych globow.

Andrzej

[1] http://www.iau2006.org/mirror/www.iau.org/iau0602/iau0602_resolution....

Relacje i formularze.

1) Gwiazdy
2) Planety
3) Księżyce


Być może po sierpniowej decyzji musisz dodać jeszcze tabelę: planety
karłowate :-)
Poza tym, jeśli to ma być baza o układzie słonecznym, to przecież tabela
Gwiazdy będzie zawierać tylko jeden rekord.

1) Chciałbym mieć do wpisywania kluczy obcych (pól Obiega dla Planet i
Księżycy) listę z której bym wybierał nazwę Gwiazdy (lub Planety dla
Księżyców), a wpole tabeli wpisywało by się Id odpowiedniego obiektu
(liczba Integer). Teraz mam tak, że trzeba znać Id obiektu nadrzędnego dla
pól Obiega.


Utwórz na formularzu pole kombi. Jeśli skorzystasz z Wizarda, to będziesz
miał możliwość wybrania tabeli, z której pole będzie pobierać dane. Wtedy
wskażesz odpowiednią tabelę (gwiazdy lub planety), a nawet odpowiednią
kolumnę. Twoje pole powinno składać się z dwóch kolumn:  klucza oraz nazwy.
Sterując szerokością poszczególnych kolumn, możesz ustawić szerokość
autonumera na 0, więc użytkownik nie będzie tego widział, a Ty będziesz mógł
z wybranego autonumerka korzystać.

W wolnej chwili postaram się skrobnąć coś więcej.

 » 

Układ słoneczny ma tylko osiem planet

Od 24 sierpnia 2006 decyzją Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej jest już tylko osiem planet w Układzie Słonecznym. Tylko tyle spełnia wszystkie kryteria definicji przyjętej przez astronomów zgromadzonych w Pradze. Swój status utracił Pluton odkryty w 1930 roku, a także Ceres (w XIX wieku określana mianem planety) i krążące daleko za Neptunem kandydatki takie jak 2003 UB313 (zwana Xeną). Im wszystkim musi wystarczyć status planet karłowatych.

Po udanej próbie zdegradowania najdalszej planety w Układzie Słonecznym zostało ich tylko osiem. Pluton, z dumnej planety nazwanej imieniem boga podziemi stał się tylko numerem 134340.

gazeta.pl

Cholera, Pluton to byla moja ulubiona planeta w naszym ukladzie. Taka samotna, mala, daleko od wszystkich i teraz nawet zabrali jej imie.
Stara wiadomosc, ale pewnie malo kto z was wiedzial.

Astronomowie: mamy osiem planet !

Pluton stracił status planety, a Układ Słoneczny ma ich osiem. Tak zdecydowali astronomowie podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze, gdzie opracowano definicję planety - poinformował serwis Astronomia.pl.



W popołudniowym głosowaniu astronomowie ostatecznie ustalili definicję słowa "planeta". Zdecydowali, że musi ona być ciałem niebieskim, które - najprościej mówiąc - krąży po orbicie wokół Słońca, a jej masa i grawitacja są na tyle duże, by wytworzyła kształt bliski okrągłemu. Dodatkowo nie ma ona innych dużych ciał w swoim najbliższym sąsiedztwie.

Według nowej definicji, w Układzie Słonecznym mamy trzy kategorie obiektów: planety, "planety karłowate" oraz małe ciała układu planetarnego. Czwartą kategorią są satelity (księżyce).

Planet jest więc osiem: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun. Pluton zdegradowano do kategorii "planet karłowatych" (która otrzymała określenie "obiekty plutonowe"). Nie są one "planetami".

Astronomowie zdefiniowali słowo "planeta", aby raz na zawsze uniknąć problemów z klasyfikacją nowo odkrywanych ciał niebieskich.

Zdaniem astronomów, współczesne obserwacje zmieniają tradycyjne rozumienie układów planetarnych. W miarę doskonalenia narzędzi obserwacji Kosmosu naukowcy wciąż odkrywają nowe ciała niebieskie, często większe od Plutona, i mają problem z ich klasyfikacją. Część środowiska sprzeciwiała się nazywaniu ich planetami.
-------
(na podst. www.wp.pl)

Miejsce nie trzymania się tematuf

By wyjaśnić kwestię "planetowatości" Ziemi, Jowisza i Plutona.
Niżej wyimek z Wikipedii z najnowszą definicją planety - przyjętej po to by pozbawić Pluton statusu planety i tym samym ukarać USA za inwazję na Irak, globalne ocieplenie itp.

24 sierpnia 2006 roku na kongresie Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU) w Pradze uchwalona została definicja planety w Układzie Słonecznym.

Zgodnie z tą definicją, planetą jest ciało niebieskie, które:

* znajduje się na orbicie wokół Słońca
* posiada wystarczającą masę, by własną grawitacją pokonać siły ciała sztywnego tak, aby wytworzyć kształt odpowiadający równowadze hydrostatycznej (prawie kulisty)
* oczyściło sąsiedztwo swojej orbity z innych względnie dużych obiektów.

Obiekty niespełniające trzeciego warunku i niebędące księżycami są określane jako planety karłowate. Obiekty niespełniające drugiego i trzeciego warunku (a niebędące księżycami) to małe ciała Układu Słonecznego.

Pluton

Ja nie widzę absolutnie żadnego problemu w tym że Pluton nie jest planetą. Nawet lepiej iż został zdegradowanydo kategorii "planety karłowatej" (nazwę tę jak narazie będziemy pisac w cudzysłowiu, ponieważ jest ona tylko czasowa, naukowcy opracowują nową nazwę która zostanie wprowadzona zamiast obecnej). Dlaczego dobrze? Pisałem o tym wcześniej. Ustały wszelkie spory i kontrowersje dotycząse tego ciała niebieskiego. Stworzenie definicji słowa "planeta" jest bardzo ważnym krokiem w przód jeżeli chodzi o badanie Układu Słonecznego. Bowiem w naszym Układzie Planetarnym odkrywane są coraz to nowe obiekty które bez obecnej definicji mogłyby wywołać totalną burzę w świecie astronomicznym. Zadam teraz pytanie: I cóż z tego że Pluton został zdegradowany z rangi planety do "planety karłowatej"? Przecież nikt go nie zniszczył, ani nie zrobił mu krzywdy (jemu nie da się zrobić krzywdy ponieważ jak wiemy nie jest istotą żywą), ale tylko zmienił nazwę. A ma to tylko swoje plusy, bo astronomiowie wiedzą teraz "na czym stoją".

Jak odczytywać Pismo święte?

Słowo 'teoria' w nauce ma nieco inne znaczenie niz w języku potocznym. W nauce, jest to zbiór prawideł, powszechnie uznanych, które dobrze tłumaczą otaczjącą nas rzeczywistość.



Oj, Oj, przez dziesiątki lat nauka podawała, że w układzie słonecznym mamy 9 planet. A tym czasem:
24 sierpnia 2006 r. na Zgromadzeniu Ogólnym Międynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze odebrano Plutonowi status planety, określając go jednocześnie mianem "planety karłowatej".

Bye, bye Pluto

2006-08-24

Astronomowie zdecydowali: mamy 8 planet!
Dzisiaj astronomowie zdecydowali o definicji planety w Układzie Słonecznym. Zgodzono się, że mamy 8 planet. Pluton stracił status planety!

W głosowaniu podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej, które przeprowadzono 24.08.2006 r. w Pradze, zgodzono się na tekst rezolucji, który podaliśmy rano (z drobnymi poprawkami - np. cudzysłów wokół "planeta karłowata").

Według nowej definicji, w Układzie Słonecznym mamy trzy kategorie obiektów: planety, "planety karłowate" oraz małe ciała układu planetarnego. Czwartą kategorią są satelity (księżyce). Planet jest osiem: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun.

[ Astronomia.pl - Krzysztof Czart ]

Źródło: Międzynarodowa Unia Astronomiczna

Jak dla mnie rozsądne rozwiązanie, chociaż plotki mówiły o innym rozwiązaniu (właczenie Xeny, Ceresa do tradycyjnych planet).

Bye, bye Pluto

Masz rację, wymyśliłem to na poczekaniu, ale już pędze z argumentem
Z pewnością kiedyś atronomowie zauważyli duży obiekt i nazwali go planetą, ochrzcili "Jowiszem". Podobnie z resztą gazowych olbrzymów. Potem po zbadaniu (niedokładanym zresztą) stwierdzili że to sam gaz, no ale głupio było by degradować, zresztą do czegp mogliby uprościć tak duże obiekty w Układzie Słonecznym.
Jak można nazwać planetą coś co składa się z samego gazu i tylko dzięki masie posiada tyle księżyców. To tak samo jak Słońce posiada planety, tak Jowisz tworzy swój własny mini układ.
Saturn ma tego jeszcze więcej. Uran jeszcze ...

Nazwali Plutona planetą karłowatą, czyli jest planetą.
A gazowe olbrzymy? Można je zdegradować bo to gazowe olbrzymy a nie planety.

Po prostu tak było wygodniej ... i dlatego właśnie zaprzeczając sobie naukowcy popełnili nie duży błąd, bo i tak to nie ludzkość decyduje co jest planetą a natura, jakby nie było nazwa planeta też jest od człowieka, tak więc dla mnie Układ ma zupełnie inny wymiar i mam prawo, bo zarówno ja jak i "mądrzy" naukowcy nie wiedzą za dużo. Do póki nie ma żelaznych dowodów, można tylko teoretyzować.

Bye, bye Pluto

Nie rozumiem Gosen czemu tak się czepiłeś tych gazowych olbrzymów. W pierwotnych założeniach planeta miała być obiektem nie będącym gwiazdą, okrążającym jakąś gwiazdę, do tego większym od komety. Gdy zaczęto odkrywać asteroidy, trzeba było zrewidować te poglądy, bo nagle okazałoby się, że mamy w Układzie Słonecznym kilkadziesiąt planet. Myślę, że rozwiązanie Międzynarodowej Unii Astronomicznej jest najbardziej optymalnym, gdyż w ten sposób, nie tworzymy bytów ponad potrzebę, planeta ma znowu swoją rangę. A określenie "planeta karłowata" jest jak napisała Oiolosse, określeniem roboczym i z pewnością zostanie wprowadzona nowa nazwa, nie zawierająca członu "planeta".
Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiego rozstrzygnięcia biorąc pod uwagę to, że Pluton zostały odkryty przez Amerykanina (Clyde Tombaugh), a także w kierunku Plutona zmierza sonda New Horizons, która przestała właśnie być misją planetarną. Co nie znaczy, że nie powinniśmy badać Plutona, ale z pewnością takie orzeczenie MUA spowoduje, że organizatorom tej misji, trudniej będzie zabiegać o finanse.

Czy wiesz,ze....

a propos astronomow... dzis astronomowie podczas konferencji, ktora byla zorganizowana w pradze, okreslili dokladnie definicje slowa planeta. i takim o to sposobem mamy w naszym ukladzie slonecznym juz tylko 8 planet. Pluton zdegradowano do kategorii planet karłowatych która otrzymała określenie obiekty plutonowe. Nie są one planetami.

Kod Biblii

Ja tam nie wiem jak jaka jest wasza wiedza o układzie słonecznym ale ma on obecnie 8 planet. Jeśli chodzi o planetę x to można się kłócić gdyż pierwotnie uważano że ta planetą x jest odkryty w 1930r pluton. który de facto był 9 planetą układu słonecznego. Jednak w 2006 zmieniła się definicja planety i kryteria jakie musi spełnić więc od tego czasu układ słoneczny ma 8 planet oraz 5 planet karłowatych lecz jak wspomniałem wyżej te 5 planet karłowatych nie są uznawane za planety.

Najbardziej "odjechane" newsy

Pluton stracił status planety, a Układ Słoneczny ma ich osiem. Tak w czwartek zdecydowali astronomowie podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze, gdzie opracowano definicję planety.
W popołudniowym głosowaniu astronomowie ostatecznie ustalili definicję słowa "planeta".

Zdecydowali, że musi ona być ciałem niebieskim, które - najprościej mówiąc - krąży po orbicie wokół Słońca, a jej masa i grawitacja są na tyle duże, by wytworzyła kształt bliski okrągłemu. Dodatkowo nie ma ona innych dużych ciał w swoim najbliższym sąsiedztwie.

Według nowej definicji, w Układzie Słonecznym mamy trzy kategorie obiektów: planety, "planety karłowate" oraz małe ciała układu planetarnego.

Czwartą kategorią są satelity (księżyce).

Planet jest więc osiem: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun.

Pluton zdegradowano do kategorii "planet karłowatych" (która otrzymała określenie "obiekty plutonowe"). Nie są one "planetami".

Astronomowie zdefiniowali słowo "planeta", aby raz na zawsze uniknąć problemów z klasyfikacją nowo odkrywanych ciał niebieskich.

Zdaniem astronomów, współczesne obserwacje zmieniają tradycyjne rozumienie układów planetarnych. W miarę doskonalenia narzędzi obserwacji Kosmosu naukowcy wciąż odkrywają nowe ciała niebieskie, często większe od Plutona, i mają problem z ich klasyfikacją. Część środowiska sprzeciwiała się nazywaniu ich planetami.



Człowiek całe życie się uczy...

Fatalna sytuacja astronomii w polskich gimnazjach

Ja jestem w drugiej klasie gim. Mieliśmy (niektórzy) zrobić referaty na fizykę z astronomii.
Jestem trochę zniesmaczony ponieważ moja koleżanka powiedziała na temat obserwacji tyle: "w astronomii nie tak jak na fizyce nie, da się powtórzyć obserwacji" i dostała 4 - to jest cały referat, ktoś mówiąc o Słońcu zapomniał o plamach, jedna osoba, która miała temat "planety" podała, że jest 9 planet w układzie Słonecznym (poprawiłem ją, że 8 i karłowate) i trzymała się tej wersji, a pani to nie ruszyło .
Więc tez jestem za tym, iż astronomia w gimnazjum to bezsens.

Mish- mash

Pluton to palnetoida, tudzież planeta karłowata I wydaje mi się, że zostało to stwierdzone wcześniej, niż 3 lata temu- ale w tym wypadku mogę się mylić
Ponadto jego orbita nie jest w jednej płaszczyźnie z innymi planetami Układu Słonecznego, co może wskazywać, że został przyciągnięty przez pole grawitacyjne Słońca spoza układu
Niestety o terminie końca świata nic nie wiem. Ale jak coś- dam znać dnia Śro 16:23, 28 Sty 2009, w całości zmieniany 3 razy

Wasze zdanie o 2012


I tu jest nawiązanie do "Planety X", która ponoć miała istnieć w Układzie Słonecznym usytuowana za Plutonem....(zosatło to określone dzięki wyliczeniom z masy Neptuna leczy jak pokazałą Sonad Voyager 2 masa Neptuna jest inna niż zakładano i teraz uważa się, że Planet X (zwana również "Perséphone") nie istnieje.



Chyba słyszeliście o odkrytej nowej planecie, chociaż nie wiedzą czy to planeta, a teraz i plutona wyrzucili jako planetę. Ale coś znaleźli:

"Ile jest planet w Układzie Słonecznym? To popularne pytanie ma teraz, dzięki Międzynarodowej Unii Astronomicznej (MUA), nową formalną odpowiedź: jest ich osiem. W zeszłym tygodniu Unia głosowała nad nową definicją planety i Pluton nie zdołał utrzymać swojej pozycji. Został on przeklasyfikowany na planetę karłowatą i jest teraz prototypem dla nowej kategorii obiektów trans-neptunowych. Osiem obiektów uznanych przez MUA za planety to: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran i Neptun. Obiekty Układu Słonecznego uznane za planety karłowate to: Ceres, Pluton i jeszcze nie nazwane ciało 2003 UB313. Według nowej definicji MUA planeta musi znajdować się na orbicie wokół gwiazdy, mieć kształt zbliżony do kuli i nie posiadać w swoim najbliższym otoczeniu podobnych obiektów. Zmiana statusu Plutona na planetę karłowatą jest wciąż jeszcze źródłem różnic zdań i kontrowersji w środowisku astronomicznym."

http://apod.oa.uj.edu.pl/apod/ap060828.html

IKEA FAMILY LIVE promuje homoseksualizm

[quote="Amazonka"]Zmieniono status Plutona, ponieważ odkryto więcej ciał podobnych do niego, a jednak niebędących planetami. Zmiana ma swoje uzasadnienie naukowe. Czy ktoś na niej tak naprawdę zarobił? Czy dzięki niej ktoś już nie ma wyrzutów sumienia z powodu swojego postępowania?

Zmieniono status Plutona, bo zmieniono definicję planety i pod tę nową Pluton już nie podpadał. A odbyło się to w drodze głosowania, co oznacza, że byli zarówno jej przeciwnicy, jak i zwolennicy. Gdyby nowa definicja planety nie przeszła, to Pluton nadal byłby planetą, niezależnie od tego, ile ciał podobnych do niego by odkryto. Równie dobrze definicja mogłaby być sformułowana tak, aby obejmować tzw. planety karłowate (czyli aktualnie Pluton i kilka innych ciał) i wówczas w układzie słonecznym pojawiłoby się kilka nowych planet. Zresztą dla niektórych astronomów Pluton nadal jest planetą, tak jak dla niektórych homoseksualizm jest chorobą. Podany przez mnie przykład miał jedynie zobrazować, że pewne fakty powszechnie uważane za naukowe i udowodnione są tak naprawdę wynikiem dyskusji, kompromisu, zcierania się różnych stanowisk, a nie jednoznacznego i niepodważalnego przesądzenia i ustalenia, że jest tak, a nie inaczej.

Osiem planet

Po kilku latach rozmów i prób ponownego zdefiniowania słowa "planeta" Międzynarodowej Unii Astronomów wreszcie się udało, podjęli słuszną lecz kontrowersyjną dla niektórych decyzje. Uznali że w naszym Układzie Słonecznym jest 8 planet wykluczając z nich Plutona, Pluton ma należeć do nowej grupy obiektów - planety karłowate (powoli zaczyna się mówić jako nowo odkryte obiekty będą miały nazwe zamienną do planety karłowate a mianowicie "obiekty plutonowe"). Ważnejest że planeta karłowata nie jest planetą! Przez to astronomowie uporali się z problemem jaki ich dręczył przez kilka lat a mianowicie jak nazywać nowo odkryte ciała niebieskie krążące wokół słońca (za orbitą plutona rzecz jasna).

Planeta - to ciało niebieskie, które krąży wokół Słońca, ma dostatecznie dużą masę, aby jej siły grawitacji potrafiły ją utrzymać w stanie równowagi hydrostatycznej (niemal okrągły kształt) i "oczyściła" okolicę swojej orbity z innych większych obiektów.

Planeta karłowata - to ciało niebieskie, które krąży wokół Słońca, ma dostatecznie dużą masę, aby jej siły grawitacji potrafiły ją utrzymać w stanie równowagi hydrostatycznej (niemal okrągły kształt) i nie jest sama w swojej okolicy, ani nie jest księżycem.

Wszystkie pozostałe obiekty okrążające Słońce są "Mniejszymi ciałami Układu Słonecznego"

"Teraz pozostaje przedrukować podręczniki... "
Więcej informacji na http://news.atronet.pl
Astropozdro

Mamy 8 planet!

Astronomowie: mamy osiem planet!

Pluton stracił status planety, a Układ Słoneczny ma ich osiem. Tak zdecydowali astronomowie podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze, gdzie opracowano definicję planety - poinformował serwis Astronomia.pl.

W popołudniowym głosowaniu astronomowie ostatecznie ustalili definicję słowa "planeta". Zdecydowali, że musi ona być ciałem niebieskim, które - najprościej mówiąc - krąży po orbicie wokół Słońca, a jej masa i grawitacja są na tyle duże, by wytworzyła kształt bliski okrągłemu. Dodatkowo nie ma ona innych dużych ciał w swoim najbliższym sąsiedztwie.

Według nowej definicji, w Układzie Słonecznym mamy trzy kategorie obiektów: planety, "planety karłowate" oraz małe ciała układu planetarnego. Czwartą kategorią są satelity (księżyce).

Planet jest więc osiem: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun. Pluton zdegradowano do kategorii "planet karłowatych" (która otrzymała określenie "obiekty plutonowe"). Nie są one "planetami".

Astronomowie zdefiniowali słowo "planeta", aby raz na zawsze uniknąć problemów z klasyfikacją nowo odkrywanych ciał niebieskich.

Zdaniem astronomów, współczesne obserwacje zmieniają tradycyjne rozumienie układów planetarnych. W miarę doskonalenia narzędzi obserwacji Kosmosu naukowcy wciąż odkrywają nowe ciała niebieskie, często większe od Plutona, i mają problem z ich klasyfikacją. Część środowiska sprzeciwiała się nazywaniu ich planetami.

Astronomia

No i stało się
Od wczoraj mamy wnaszym układzie słonecznym 8 a nie jak do tej pory 9 planet.

Na zebraniu podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej, które przeprowadzono 24.08.2006 r. w Pradze - astronomowie zdecydowali, że Pluton-Charon straci rangę Planety - od tej pory będzie on wraz z 1 Ceres (największy obiekt o kształcie kuli w pasie Asteroid) oraz 2003 UB313 (lub potocznie Xena; dalej od Słońca niż Pluton, ale od niego większa) zaliczany do tzw "planet karłowatych".
Czała reszta obiektów w naszym układzie będzie zwana na raze zwane jako "małe ciała Układu Słonecznego"

Od jakiegoś czasu toczył się spó o to jakie ciało niebieskie ma prawo nosić nazwę planety. Dyskusja zaostrzyła się zwłaszcza w ostatnich latach, gdy odkryto sporo dużych obiektów znajdujących się poza orbitą Plutona, takich jak Sedna, Orcus, Quaoar, Xena, Varuna, Ixion, 2002 AW197 i kilka innych.

Odkryciu tych obiektów pomogła pewna hipoteza dotycząca istnienia Planety X - miałaby ona być dziesiątą polanetą naszego Układu Słonecznego - na co wskazywały zaburzenia w orbicie Neptuna, ale póki co tak duży obiekt (zdolny do wpłynięcia swą grawitacją na orbitę Neptuna) nie został odkryta, choć poznaliśmy kilka innych obiektów

Merkury spadnie na Ziemie??

Wewnętrzny Układ Słoneczny, wobec silnego wpływu grawitacyjnego Jowisza, nie jest tak stabilny jak na początku myśleliśmy - informują dwa nowe artykuły opublikowane na łamach czasopism ,,Icarus" oraz ,,Astrophysical Journal".

Ostatnie dni przyniosły dwa nowe artykuły omawiające stabilność orbit planet bliskich Słońcu. Wyniki swoich komputerowych symulacji opisał w czasopiśmie ,,Icarus" Jacques Laskar z Paris Observatory, a swoje wyniki w ,,Astrophysical Jorunal" przedstawili Konstantin Batygin i Gregory Laughlin z University of California z Santa Cruz.

Najpierw złe wieści. Z obu symulacji wynika, że w długiej skali czasowej orbita Merkurego wcale nie jest tak stabilna jak przypuszczano wcześniej. Planeta ta już porusza się o orbicie, która jest spłaszczona w stopniu największym ze wszystkich planet (nie liczymy planety karłowatej - Plutona). Co więcej obliczenia pokazują, że jej spłaszczenie, na skutek perturbacji grawitacyjnych Jowisza, może wzrastać.

Poważne problemy zaczną się, gdy orbita Merkurego zacznie przecinać się z orbitą Wenus. Symulacje pokazują wtedy cztery tragiczne scenariusze:

Merkury może spaść na Słońce, może zostać wyrzucony z Układu Słonecznego, może zderzyć się z Wenus i, co najgorsze, może zderzyć się z Ziemią powodując najbardziej tragiczny kataklizm w jej dziejach.

Teraz dobre wieści. Z obliczeń wynika, że w czasie najbliższych 5 miliardów lat jest tylko 1 proc. szans, ze orbita Merkurego wydłuży się na tyle, że sięgnie swoim aphelium orbity Wenus. Mamy więc 99 proc. szans, że nic poważnego nam nie grozi

Nibru - Planeta X dużo ciekawych informacji

Iko czy to mówisz o artykule na stronie
http://www.nasa.gov/vision/universe/solarsystem/newplanet-072905-images.html ???

jeżeli tak to muszę Cię zmartwić, ale to nie chodzi o Nibiru, jest to obiekt, który wywołał w astronomi burzę na temat definicji planety, po czym sam zyskał miano planety karłowatej, jest to Eris, największa odkryta planeta karłowata, największe poza orbitą Neptuna ciało niebieskie w naszym układzie słonecznym (oficjalnie)

Przebiegunowanie a Biblia

w Układzie Słonecznym jest więcej ciał niebieskich niż tylko 8 uznanych za planety - są też i mniejsze, jednak według przyjętej klasyfikacji są zbyt małe żeby uznać je za planety, tzw. karłowate - Ceres, Pluton, Eris. Ciekawostka - Eris była wcześniej nazywana Xena, skąd może pochodzić nazwa Planeta X

XXX1, nie żeby mi to przeszkadzało, ale raz piszesz "powinienem" a raz "wyczytałam" - większość ludzi nie ma daru zmieniania płci na zawołanie a jeśli chodzi o oficjalne odpowiedzi NASA o Nibiru i tym, że ma nas zgładzić - poszukaj w necie, było ich mnóstwo

Zecharia Sitchin - Dwunasta Planeta

"Planety karłowate, wbrew nazwie, nie zaliczają się do planet.

Termin "planeta karłowata" został zdefiniowany przez IAU jedynie dla Układu Słonecznego, jednak czasem jest używany również dla obiektów pozasłonecznych. Jak dotąd nie potwierdzono odkrycia żadnej pozasłonecznej planety karłowatej, choć o możliwość przynależności do tej kategorii bywa podejrzewany obiekt PSR 1257+12 D."

Czyli po raz kolejny nie ścisłości.

luźne pogaduchy

Układ Słoneczny może wzbogacić się o trzy nowe planety. Nie będzie to efekt odkryć astronomicznych, lecz zmiana kategoryzacji ciał niebieskich.
Według zaproponowanej definicji słowa "planeta", w Układzie Słonecznym mielibyśmy 12 takich obiektów. Osiem klasycznych - od Merkurego do Neptuna, trzy z nowej kategorii "plutonów" - Pluton, Charon oraz 2003 UB313 (Xena) oraz Ceres, którą można nazwać planetą karłowatą.



No pieknie Nie wiem jak Wy, ale ja jeszcze mieszkam na trzeciej od Slonca

Zmiany w Układzie Słonecznym

W sierpniu 2006 jeden z komitetów Międzynarodowej Unii Astronomicznej zaproponował aby zmienić definicję "planety" - za "planetę" uważa się ciało niebieskie o masie wystarczającej na to, aby pod wpływem własnej grawitacji przyjęło mniej więcej kulisty kszałt oraz obiegające gwiazdę centralną, samo natomiast nie będące gwiazdą lub księżycem. Dodatkowo w pobliżu planety nie może znajdować się inny duży obiekt.

Według tej definicji za planetę nie może być uznany Pluton, który został zaliczony do kategorii planet karłowatych. Ostateczna decyzja została podjęta 24 sierpnia 2006 na międzynarodowej konferencji astronomicznej w Pradze.



Plutona też odstrzelili. Więc na dzisiaj mamy tylko 8 planet w układzie słonecznym.

więcej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Układ_Słoneczny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pluton_(planeta_karłowata)
http://pl.wikipedia.org/wiki/2003_UB313

pozdro

8 czy 9 planet??

Jeżeli chodzi o planetę, którą odkryto jakiś rok temu(?), to jest ona wieksza od Ziemi i oddalona od niej o 520 lat świetlnych... Ale dla wielbicieli podam dalej: 7 sierpnia tego roku odkryto inna planetę, ale nie stwierdzono, czy należy ona do Układu Słonecznego, bo nie znamy jego granic... Jest ona większa od Wenus o 70%... A jeżeli chodzi o mnie to, pewnie zauważyliście pierwsze "NIE" na tym głosowaniu... Uważam, że to dobrze iż nie jest on planetą, bo nie ma konkretnych powodów aby go dalej tak nazywać. Jak będę miał trochę czasu, to zamieszczę w jakimś moim poście zdjęcie tego "ciała karłowatego"...

Ile jest planet w naszym układzie?

To jest skandal.



Tak jest, popieram, to skandal! Układ słoneczny nigdy nie będzie już ten sam. Szkoda Plutona, fajna z niego była planeta. Poza tym należy mu się trochę szacunku, co za chamstwo nazwać go Planetą Karłowatą! To woła o pomstę do nieba. Czy nie byłoby bardziej elegancko tytułować go teraz Byłą Planetą, albo Honorową Planetą Układu Słonecznego?

Dziękujemy ci Plutonie za godne reprezentowanie Układu Słonecznego na arenie Galaktycznej. Przez ponad 70 lat byłeś wspaniałą planetą. Trochę zimną i mroczną, ale przez to tajemniczą i niedostępną. Żegnaj Plutonie. Chlip…

PS. A co z Charonem i pozostałymi księżycami Plutona?

Lekcja 1

Witam. Ta lekcja jest trochę zapoznawcza ale trochę się dowiemy na temat astronomii.
Astronomia to piękna nauka.

Jak wszyscy wiecie w naszym Układzie Słonecznym wyróżniamy 8 planet. (8 bo Pluton to planeta karłowata i już nie wchodząca w skład Układu Słonecznego) Są to: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars <--- to są planety skalne. Jowisz Saturn Uran Neptun <--- To są planety gazowe.
Planety skalne jak sama nazwa mówi są ze skał (oczywiście nie jądra wewnętrzne bo większość jest w stanie ciekłym).
Planety gazowe też jak sama nazwa mówi są z gazu. I tu ciekawsza sprawa. Planety gazowe mają bardzo wielką atmosferę i składają się z dużej ilości gazów. Jednak większość tych gazów jest trująca.
Największa planeta to Jowisz.
Jowisz w porównaniu do Ziemi (porównanie w tej samej skali)(serio):

Jowisz ma około 63 Naturalnych satelitów (Księżyców).
Zadanie domowe: Opisać 2 planety Z naszego Układu Słonecznego NIE WYBIERAĆ JOWISZA. (można korzystać z internetu.)

Uklad Słoneczny mniejszy o jedną planetę

Uklad Słoneczny mniejszy o jedną planetę

Pluton stracił status planety, a Układ Słoneczny ma ich osiem. Tak w czwartek zdecydowali astronomowie podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze, gdzie opracowano definicję planety - poinformował serwis Astronomia.pl.

W popołudniowym głosowaniu astronomowie ostatecznie ustalili definicję słowa "planeta".

Zdecydowali, że musi ona być ciałem niebieskim, które - najprościej mówiąc - krąży po orbicie wokół Słońca, a jej masa i grawitacja są na tyle duże, by wytworzyła kształt bliski okrągłemu. Dodatkowo nie ma ona innych dużych ciał w swoim najbliższym sąsiedztwie.

Według nowej definicji, w Układzie Słonecznym mamy trzy kategorie obiektów: planety, planety karłowate oraz małe ciała układu planetarnego.

Czwartą kategorią są satelity (księżyce).

Planet jest więc osiem: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun.

Pluton zdegradowano do kategorii planet karłowatych (która otrzymała określenie "obiekty plutonowe"). Nie są one planetami.

Astronomowie zdefiniowali słowo "planeta", aby raz na zawsze uniknąć problemów z klasyfikacją nowo odkrywanych ciał niebieskich.

Zdaniem astronomów, współczesne obserwacje zmieniają tradycyjne rozumienie układów planetarnych. W miarę doskonalenia narzędzi obserwacji Kosmosu naukowcy wciąż odkrywają nowe ciała niebieskie, często większe od Plutona, i mają problem z ich klasyfikacją. Część środowiska sprzeciwiała się nazywaniu ich planetami.

(PAP)

źródło: Onet.pl

Relacje i formularze.


| 1) Gwiazdy
| 2) Planety
| 3) Księżyce

Być może po sierpniowej decyzji musisz dodać jeszcze tabelę: planety
karłowate :-)


Pragnę dodać jeszcze tabelę z innymi obiektami (np. kometami, dużymi
asteroidami - będzie tam miejsce i dla planet karłowatych.).

Poza tym, jeśli to ma być baza o układzie słonecznym, to przecież tabela
Gwiazdy będzie zawierać tylko jeden rekord.


Tak to oczywiście racja (nie żyjemy w układzie podwójnym). Ale dla
Śłońca podaję zupełnie inne dane niż dla planet więc wydawało mi się to
najlepszym rozwiązaniem.

| 1) Chciałbym mieć do wpisywania kluczy obcych (pól Obiega dla Planet i
| Księżycy) listę z której bym wybierał nazwę Gwiazdy (lub Planety dla
| Księżyców), a wpole tabeli wpisywało by się Id odpowiedniego obiektu
| (liczba Integer). Teraz mam tak, że trzeba znać Id obiektu nadrzędnego dla
| pól Obiega.
Utwórz na formularzu pole kombi. Jeśli skorzystasz z Wizarda, to będziesz
miał możliwość wybrania tabeli, z której pole będzie pobierać dane. Wtedy
wskażesz odpowiednią tabelę (gwiazdy lub planety), a nawet odpowiednią
kolumnę. Twoje pole powinno składać się z dwóch kolumn:  klucza oraz nazwy.
Sterując szerokością poszczególnych kolumn, możesz ustawić szerokość
autonumera na 0, więc użytkownik nie będzie tego widział, a Ty będziesz mógł
z wybranego autonumerka korzystać.



W wolnej chwili postaram się skrobnąć coś więcej.


Pozdrawiam,
Pirx.

Jak zagęścić atmosferę Marsa?

jeśli to prawda, to życie jest dziełem przypadku.
szansa na powtórzenie takiego wydarzenia w naszej galaktyce to powiedzmy 1/1000 gwiazd.

w tym momencie może to znaczyć że jesteśmy jednak sami...

coś mi tu nie pasuje. otóż obłok Oorta to takie gwiezdne śmieciowisko, pozostałe po mgławicach... jeśli tak to przestrzeń między gwiezdna jest jednym wielkim gruzowiskiem.
z gazów pomgławicowych uformowały się wielkie kule lodu z posypką, ale, skoro jest ich tyle, a galaktyka wiruje w zastraszającym tempie, czy czarne dziury i gwiazdy nie powinny pozjadać tych, jakże by nie patrzeć dużych obiektów?
podejrzewam że uran i neptun w rzeczywistości powstały właśnie z takich lodowych kulek, jednak tych śnieżek jest tam jeszcze baaardzo dużo.

czy obłok może wirować po orbicie (taka jakby bańka w przestrzeni?) utrzymywanej przez grawitacyjne oddziaływania rozmaitych gwiazd i własnej masy?

tak czy siak grawitacja słońca, jowisza, saturna, urana i neptuna, jeśli by te planety znalazły się po tej samej stronie powinna wystarczyć żeby pościągać te obiekty w głąb układu słonecznego (wiemy, że księżyce saturna w większości nie powstały z materii obłoku Oorta)

w skrócie, to co mnie właśnie zaczęło zastanawiać to to, że skoro jest tam tyle materii, to czemu nie mamy co jakiś czas przelatujących koło słoneczka obiektów typu pluton, tylko jakieś karłowate komety.

aha, co do mojej teorii wpływu księżyca na jakość planety, to mam na myśli stabilizację orbity (i osi obrotu) planety oraz grawitacyjne oddziaływanie na jądro planety.
gdyby mars miał taki duży obiekt jest wielce prawdopodobne że jądro marsa byłoby płynne a zatem miał by pole magnetyczne! jesli kiedys przeprowadzone zostana wykopaliska na marsie a w skałach będzie widać ślady po globalnym polu magnetycznym, to jedynym sensownym wytłumaczeniem takiego faktu będzie tylko obecność masywnego satelity.
a jakie znaczenie dla życia ma pole magnetyczne to chyba wiemy.

[ Dodano: Czw 15 Cze, 2006 ]

Pluton

a ja sie pytam, co sie stalo z Plutonem - jeszcze przed chwilka byl planeta w Ukladzie Slonecznym a juz teraz nie jest - to co bedzie dalej? ten 'Ukladzik S." nie jest az tak wielki, wiec moze warto juz nie odrzucac kolejnych planet (nawet jesli sa bardzej karlowate niz inne)

Bye, bye Pluto

Jestem zdecydowanie nie, ponieważ sami nie wiedzą co z tym zrobić. Za 10 lat znów zmienią i nigdy nie dojdziemy do porozumienia.

Przeczytajcie dokładnie newsa z serwisu astronomia.pl (http://www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=1215).

Planety karłowate? Albo coś jest planetą, albo nie jest. Skoro karłowata, ale PLANETA to jest planetą.
A planety gazowe to co jest niby? Nawet gruntu nie mają, to tylko gaz a nazywają je planetami, dla mnie to nie udana gwiazda. Mają nawet swój mini układ planetarny z księżycami. Co jak co ale ja bym tego rodzaju planet nie nazwał planetami. Z tego wniosek że pojęcia planeta jest także względne i w szkołach sami nie będą wiedzieli co mówić.
Skoro jest ciało niebieskie które okrąża słońce, posiada atmosferę, dostateczną masę, grawitacje i stały grunt - to jest to planeta. Jeśli Jowisz, Saturn i Uran są do dlaczego nie Pluton. Bo sobie naukowcy wymyślili ... ale z pewnością racji nie ma nikt i z czasem znów się zmieni.
Sugerowałbym raczej informacje że nasz Układ Słoneczny ma 8 planet głównych i X pobocznych w pasie Kuipera. Pierwszy raz też słyszałem o Ceresie (http://zdjecia.astronomia.pl/wiadomosci/nusiau/nusiau.jpg) i Charonie, który księżycem jest.
Jako że Pluton przecina się z Neptunem znaczy że Pluton miejscami jest bliżej Słońca, tak więc ... też należy do planet głównych.
Wszystko co za Plutonem to pas Kuipera (Ceres to planetoida a Charon księżyc Plutona).
Mam gdzieś opinie naukowców, którzy sami nie wiedzą co nazwać, dla mnie pojęcie będzie jakie było dopóki nie otrzymam jasnych dowodów co jest planetą, a co nie jest - sami zaprzeczają mówiąc że Pluton jest planetą karłowatą, czyli jest planetą ... jej odłamem ... z rodziny.
Każdy może sobie to nazwać inaczej ... wg. poglądów.

New Horizons

Uwaga GazWyb !

13 marca tego roku mieszkańcy Illinois po raz pierwszy świętowali Dzień Plutona, oczywiście planety, bo tego dnia w 1930 r. świat dowiedział się o jego odkryciu. W Nowym Meksyku również Pluton jest wciąż oficjalnie planetą, ale dla reszty świata - już nie. Zdegradowała go w sierpniu 2006 r. w Pradze Międzynarodowa Unia Astronomiczna. Wpisano go na listę asteroid z dość przypadkowym numerem 134340. Na osłodę zaliczono go też do naprędce stworzonej kategorii "planet karłowatych", ale to tylko rozjuszyło licznych miłośników Plutona wśród astronomów, głównie amerykańskich naukowców.

Oni nie chcą się pogodzić z degradacją ulubieńca. Pluton był jedyną planetą odkrytą przez obywatela USA - Clyde'a Tombaugha, który znakomicie pasuje do amerykańskiego mitu sukcesu. Wychował się na farmie w stanie Kansas, gdzie diabeł mówi dobranoc, był samoukiem i tylko dzięki własnemu talentowi i uporowi został pod koniec lat 20. zatrudniony, jako technik fotograf, w obserwatorium Lowella we Flagstaff w Arizonie. Mozolnie i uważnie przeglądał setki zdjęć nieba, by 79 lat temu na jednym z nich odkryć małą jasną plamkę - pierwszą nową planetę, na jaką natrafiono od wielu, wielu lat.

Nazwano ją Pluton, a w USA wybuchła prawdziwa plutonomania - drukowano erraty do szkolnych podręczników, Walt Disney ochrzcił imieniem Pluto psa Myszki Miki, poczta wydawała serie znaczków z planetami. Tombaugh na zawsze trafił do panteonu USA.

Wtedy zdawało się, że odkrył legendarną i poszukiwaną od wielu lat planetę X - duży glob, ostatni, który miał się czaić na krańcach naszego układu. Dziś już wiemy, że to tylko jedna z setek tysięcy lodowych asteroid krążących za Neptunem. Nawet nie największa.

Dla Amerykanów jednak, skoro raz słowo się rzekło i Pluton został planetą, to trzeba się tego trzymać. Decyzję Unii Astronomicznej uważają za spisek europejskich astronomów. I montują teraz koalicję, która w sierpniu na kongresie w Rio de Janeiro przegłosuje powrót Plutona do grona planet. Nieformalnie przewodzą im Mark Sykes, dyrektor Instytutu Nauk Planetarnych w Tucson w Arizonie, oraz Alan Stern, który jest poważnym kandydatem na stanowisko szefa NASA.

Alan Stern przewodzi także misji "New Horizons" - która nosiła dumne miano pierwszej w dziejach sondy lecącej na spotkanie ostatniej planety Układu Słonecznego. Dziś sonda wciąż tam leci, ale już nie do planety, którą zdegradowano pół roku po jej starcie. Dla naukowca to może niewielka zmiana, ale dla obrazu misji w mediach - to był prawdziwy cios.

Amerykanie chcą Plutona - planety

Kiedy w 1930 roku Amerykanie odkryli Plutona, oszaleli na jego punkcie. Po trzech latach od detronizacji planety i wyłączenia z panteonu największych ciał kosmicznych Układu Słonecznego, Stany Zjednoczone upominają się o swoje znalezisko.

Pluton to jedyna planeta odkryta przez obywatela amerykańskiego. Tak jak komputery Apple, zgodnie z amerykańskim mitem, powstawały początkowo w domowym zaciszu, tak odkrywca najjaśniejszego obiektu Pasu Kuipera, samodzielnie zdobywał wiedzę. Uparte dążenie do celu pozwoliło Clyde’owi Tombaugh, podczas pracy na stanowisku technika fotografa w obserwatorium Lowella w Arizonie, zaobserwować "ostatnią planetę".

Nie bez powodu, w latach trzydziestych, słynny pies z kreskówek Disneya otrzymał imię Pluto. Duma odkrywców doprowadziła Stany Zjednoczone do wysłania w kosmos w 2006 roku, sześć miesięcy przed zmianą statusu Plutona na „planetę karłowatą”, sondy „New Horizons” – „Nowe Horyzonty”. Sonda miała zbadać Plutona, wówczas jeszcze planetę, jego księżyce oraz Pas Kuipera, wyznaczający granicę Układu Słonecznego.

Kto sprzeciwia się Międzynarodowej Unii Astronomicznej i domaga powrotu Plutona na prestiżową planetarną listę? Nikt inny jak amerykańscy astronomowie, którzy boleśnie przeżyli „rozstanie” ze wspomnianym ciałem niebieskim. Nie jest to spór wyłącznie merytoryczny. Pluton nie jest wcale największym obiektem z tysięcy planetoid krążących za orbitą Neptuna.

Amerykanie doszukują się w decyzji Międzynarodowej Unii Astronomicznej europejskiego spisku. Uważają, że skoro uznawano Plutona za planetę przez kilkadziesiąt lat, decyzja nie może być z dnia na dzień zmieniona i to bez uwzględnienia stanowiska amerykańskich, konserwatywnie nastawionych w kwestii planetarnej, astronomów. Stany Illinois i Nowy Meksyk nie uznają decyzji podjętej w 2006 roku w Pradze i nie wyobrażają sobie nieba bez Plutona – planety.

Niepokojący dla przeciwników planetarnego Plutona może być fakt, że protestującymi wobec praskiej decyzji nie są domorośli astronomowie. W szeregach buntowników planetarnych znaleźć można dyrektora Instytutu Nauk Planetarnych w Arizonie i Alana Sterna, który zamierza ubiegać się o fotel szefa NASA.

Czy podczas sierpniowego kongresu astronomów w Rio de Janeiro okażę się, że „Nowe Horyzonty”, które do Plutona mają dotrzeć w 2015 roku, znowu zmierzają w kierunku ostatniej planety Słonecznego Układu?

nauka.wp.pl

Makemake - czwarta planeta karłowata



Międzynarodowa Unia Astronomiczna nadała nazwę czwartej planecie karłowatej. Ciało krążące siedem miliardów kilometrów od Słońca będzie nazywać się Makemake.

Makemake to jeden z największych obiektów w zewnętrznych obszarach Układu Słonecznego. Nie jest to planeta, a obiekt należący do kategorii tzw. planet karłowatych. Planet w naszym układzie planetarnym astronomowie rozróżniają osiem, a do planet karłowatych zaliczają od tej pory cztery ciała.

Obiekt Makemake dołączył do grupy trzech planet karłowatych: Ceres, Pluton i Eris. Został odkryty w roku 2005 przez amerykański zespół naukowców, którym kierował Mike Brown. Nosi oznaczenie 2005 FY9 oraz ma numer 136472 na liście małych ciał Układu Słonecznego . Makemake jest ciałem niewiele mniejszym od Plutona. Podobnie jak on należy do kategorii ciał zwanych plutoidami. Do plutoidów astronomowie zaliczają jeszcze Plutona, Eris. Nie jest nim Ceres, gdyż jej orbita przebiega pomiędzy Marsem i Jowiszem, a nie poza orbitą Neptuna.



Makemake jest słowem pochodzenia polinezyjskiego. To imię stworzyciela ludzkości oraz boga płodności w mitologii wyspy Rapa Nui oraz Wyspy Wielkanocnej. Był przedstawiany jako człowiek z głową ptaka. Mike Brown z California Institute of Technology, odkrywca obiektu, uzasadnia pomysł na nazwę faktem, iż ciała Eris, Makemake i 2003 EL61 były odkryte w okresie gdy jego żona była w 3-6 miesiącu ciąży. Jego propozycja nazwy została zaakceptowana przez odpowiednie komisje Międzynarodowej Unii Astronomicznej, odpowiedzialnej za nazewnictwo obiektów niebieskich.

Sonda Dawn poleci do planetoid dopiero we wrześniu

Sonda Dawn oraz planetoidy Westa i Ceres w wizji artysty. Źródło: William K. Hartmann Courtesy of UCLA.

NASA przesunęła termin startu misji Dawn na wrzesień tego roku. Sonda Dawn ma zbadać pas planetoid.

Decyzję o kolejnym przesunięciu misji podjęto 7 lipca po konsultacjach z kierownictwem programu. Podstawowym powodem opóźnienia była niewielka liczba okien startowych dla sondy w lipcu i konkurowanie z przygotowaniami do startu innej misji - Phoenix Mars Lander, zaplanowanej na sierpień.

Misja Dawn ma potrwać 10 lat, w czasie których sonda zbada planetoidę Westa oraz planetę karłowatą Ceres. Westa jest trzecim, a Ceres pierwszym pod względem wielkości ciałem w pasie planetoid.

Ceres i Westa różnią się od siebie. Westa jest zróznicowanym obiektem, na którym widać ślady zmian na powierzchni. Przypomina inne skaliste ciała wewnętrznej części Układu Słonecznego. Natomiast Ceres ma pierwotną powierzchnię i może posiadać niewielką atmosferę. Ceres wykazuje podobieństwo do dużych księżyców w zewnętrznej części układu planetarnego.



Dzięki wybraniu tak różniących się ciał naukowcy mają nadzieję zbadać dwie różne ścieżki ewolucji ciał Układu Słonecznego i w ten sposób znacząco wzbogacić wiedzę o początkach naszego ukłądu planetarnego.

W marcu 2009 roku sonda ma przelecieć w pobliżu Marsa, przyspieszając dzięki jego polu grawitacyjnemu. Do Westy dotrze we wrześniu 2011 r., a opuści ją w kwietniu 2012 r. Następnie w lutym 2015 r. dotrze do Ceres. Koniec misji zaplanowano na lipiec 2015 r.

astronomia.pl

Nasz układ słoneczny - odkrycia, hipotezy

Trzy nowe planety w Układzie Słonecznym?
Układ Słoneczny może wzbogacić się o trzy nowe planety. Nie będzie to efekt odkryć astronomicznych, lecz zmiana kategoryzacji ciał niebieskich.
O ustalaniu definicji słowa "planeta" podczas praskiego kongresu Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU) informuje portal astronomia.pl.

Propozycja definicji pojęć: "planeta" oraz "pluton" to owoc wtorkowego posiedzenia specjalnej komisji IAU. Wynik obrad przedstawiono w środowej gazetce konferencyjnej, wydawanej podczas kongresu.

Według zaproponowanej definicji słowa "planeta", w Układzie Słonecznym mielibyśmy 12 takich obiektów. Osiem klasycznych - od Merkurego do Neptuna, trzy z nowej kategorii "plutonów" - Pluton, Charon oraz 2003 UB313 (Xena) oraz Ceres, którą można nazwać planetą karłowatą.

Według zaproponowanej definicji, obiekt jest planetą, jeśli spełnia dwa warunki. Po pierwsze - musi krążyć po orbicie wokół gwiazdy, nie będąc jednocześnie gwiazdą. Po drugie, musi być odpowiednio masywny, aby pod wpływem własnej grawitacji uformować się w kształt kulisty.

IAU zdefiniowała też nową kategorię planet, "plutonów". Obiekty te spełniają kryteria definicji planety. W odróżnieniu jednak od klasycznych planet, ich okresy obiegu wynoszą ponad 200 lat, ich orbity znajdują się poza orbitą Neptuna, mają też bardzo duże nachylenie do płaszczyzny ekliptyki oraz bardzo duże mimośrody (mocno odbiegają od orbit kołowych).

Definicje te i wiążące się z nimi zmiany w nomenklaturze astronomicznej to dotąd tylko propozycja. Podczas kongresu w Pradze zapoznają się z nią astronomowie i zgłaszają swoje uwagi. Końcowa rezolucja ma zostać ogłoszona pod koniec kongresu (trwa on do 25 sierpnia).

Międzynarodowa Unia Astronomiczna decyduje o nazewnictwie planet i satelitów od chwili swojego założenia w 1919 r. Decyzje IAU są rekomendacjami, a nie obowiązującym prawem.

O konieczności zdefiniowania słowa "planeta" astronomowie zdecydowali, chcąc raz na zawsze określić status Plutona. Od dawna dyskutuje się nad jego tożsamością jako planety.

W miarę doskonalenia narzędzi obserwacji Kosmosu naukowcy wciąż odkrywają nowe ciała niebieskie, często większe od Plutona. Astronomowie mają problem z ich klasyfikacją. Część środowiska sprzeciwia się nazywaniu ich planetami. Natomiast konsekwencją nieokreślania ich w ten sposób byłoby odebranie Plutonowi statusu planety.

Ciekawostki ze świata

Zmniejszył się nam Układ Słoneczny.
Teraz ma osiem planet, ponieważ nastąpiła pierwsza degradacja planety.
Najmniejszy Pluton jest od teraz karłowatą planetą, wg nowej definicji, którą też właśnie wprowadzono.

Chwalimy się

Nazwy wziąłem od planet karłowatych Układu Słonecznego.

Ile naprawdę jest planet w naszym układzie słonecznym?


Układ Słoneczny może wzbogacić się o trzy nowe planety. Nie będzie to efekt odkryć astronomicznych, lecz zmiana kategoryzacji ciał niebieskich.
O ustalaniu definicji słowa "planeta" podczas praskiego kongresu Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU) informuje portal astronomia.pl.

Propozycja definicji pojęć: "planeta" oraz "pluton" to owoc wtorkowego posiedzenia specjalnej komisji IAU. Wynik obrad przedstawiono w środowej gazetce konferencyjnej, wydawanej podczas kongresu.

Według zaproponowanej definicji słowa "planeta", w Układzie Słonecznym mielibyśmy 12 takich obiektów. Osiem klasycznych - od Merkurego do Neptuna, trzy z nowej kategorii "plutonów" - Pluton, Charon oraz 2003 UB313 (Xena) oraz Ceres, którą można nazwać planetą karłowatą.

Według zaproponowanej definicji, obiekt jest planetą, jeśli spełnia dwa warunki. Po pierwsze - musi krążyć po orbicie wokół gwiazdy, nie będąc jednocześnie gwiazdą. Po drugie, musi być odpowiednio masywny, aby pod wpływem własnej grawitacji uformować się w kształt kulisty.

IAU zdefiniowała też nową kategorię planet, "plutonów". Obiekty te spełniają kryteria definicji planety. W odróżnieniu jednak od klasycznych planet, ich okresy obiegu wynoszą ponad 200 lat, ich orbity znajdują się poza orbitą Neptuna, mają też bardzo duże nachylenie do płaszczyzny ekliptyki oraz bardzo duże mimośrody (mocno odbiegają od orbit kołowych).

Definicje te i wiążące się z nimi zmiany w nomenklaturze astronomicznej to dotąd tylko propozycja. Podczas kongresu w Pradze zapoznają się z nią astronomowie i zgłaszają swoje uwagi. Końcowa rezolucja ma zostać ogłoszona pod koniec kongresu (trwa on do 25 sierpnia).

Międzynarodowa Unia Astronomiczna decyduje o nazewnictwie planet i satelitów od chwili swojego założenia w 1919 r. Decyzje IAU są rekomendacjami, a nie obowiązującym prawem.

O konieczności zdefiniowania słowa "planeta" astronomowie zdecydowali, chcąc raz na zawsze określić status Plutona. Od dawna dyskutuje się nad jego tożsamością jako planety.

W miarę doskonalenia narzędzi obserwacji Kosmosu naukowcy wciąż odkrywają nowe ciała niebieskie, często większe od Plutona. Astronomowie mają problem z ich klasyfikacją. Część środowiska sprzeciwia się nazywaniu ich planetami. Natomiast konsekwencją nieokreślania ich w ten sposób byłoby odebranie Plutonowi statusu planety.

żródło: http://wiadomosci.onet.pl/1371551,16,item.html

1 Ceres

1 Ceres – planeta karłowata, do 24 sierpnia 2006 uważana za największą ze wszystkich planetoid z pasa głównego między orbitami Marsa i Jowisza. Została odkryta jako pierwsza przez włoskiego astronoma Giuseppe Piazziego 1 stycznia 1801 w obserwatorium astronomicznym w Palermo. Piazzi poszukiwał planety przewidzianej przez regułę Titiusa-Bodego. W sierpniu 2006 roku Ceres została uznana za planetę karłowatą.

Już Johannes Kepler przypuszczał, że w obszarze pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza musi krążyć jakaś planeta. Te przypuszczenia wzmocniły się po odkryciu reguły Titiusa-Bodego w roku 1770. Spodziewając się odkrycia nowej „planety”, podzielono pas wzdłuż ekliptyki na 24 odcinki i obserwacje każdego z tych odcinków zostały powierzone różnym obserwatoriom astronomicznym. Giuseppe Piazzi odnalazł Ceres jako pierwszy – miało to miejsce w noc noworoczną roku 1801, podczas testowania nowego katalogu gwiazd. Ze względu na chorobę Piazziego obiekt ten stracono z oczu. Dopiero nieco później Carl Friedrich Gauss opracował metodę obliczenia parametrów orbity tego ciała niebieskiego i pod koniec 1801 roku Ceres ponownie została odnaleziona. Rzeczywiście cechy jej orbity jak ulał pasowały do „brakującej planety”, tak że zaraz została ona oficjalnie uznana za ósmą (Neptuna jeszcze wtedy nie znano) planetę Układu Słonecznego. Gdy jednak w pasie między Marsem a Jowiszem zaczęto odkrywać coraz więcej podobnych obiektów, coraz częściej używano nazw „mała planeta”, „planetka”, „planetoida” czy „asteroida”. Tak więc Ceres straciła z czasem status planety.

Źródło:Wikipedia

Obraz pochodzi z Wikipedii

320px-Ceres_Earth_Moon_Comparison.png  Opis:

Lekcja 1

1.Nasz układ słoneczny ma 8 planet:
*Merkury
*Wenus
*Ziemia
*Mars
*Jowisz
*Saturn
*Uran
*Neptun
9 planetą był pluton lecz niedawno zabrano mu ten status i zaliczono do planet karłowatych
2. Słońce to typową gwiazdą typu G2 , jedną spośród 100 miliardów takich gwiazd w naszej galaktyce
średnica: 1,390,000 km.
masa: 1.989e30 kg
temperatura: 5800 K
(powierzchnia) 15,600,000 K (jądro
Słońce jest największym obiektem w układzie słonecznym. Zawiera ponad 99.8% całkowitej masy układu słonecznego (Jowisz zawiera w sobie większość reszty).
Zwykle mówi się że Słońce to "zwykła" gwiazda. Jest to prawdą w znaczeniu że istnieje wiele podobnych do niej. Ale istnieje także dużo więcej mniejszych gwiazd niż większych ; Słońce znajduje się rankingu gwiazd w strefie górnych 10% pod względem masy. Średni rozmiar gwiazd w naszej galaktyce wynosi prawdopodobnie mniej niż połowa masy Słońca .
Słońce jest personifikowane w wielu mitologiach: Grecy nazywali je Helios a Rzymianie Sol.
Wchwili obecnej Słońce,jest zbudowane z około 70% wodoru i 28% helu , reszta to ("metale") a ich zawartość to mniej niż 2%. Zmienia się to powolnie gdy Słońce zmienia wodór w hel wewnątrz swojego jądra.
Zewnętrzne powierzchnie Słońca posiadają rotację różniczkową : przy równiku powierzchnia obraca jeden raz każdy na 25.4 dni; Przy biegunach to36 dni. To nieparzyste zachowanie ma miejsce gdyż Słońce nie jest stałym ciałem jak Ziemia. Podobne efekty były widziane na planetach gazowych. Ta różniczkowa rotacja rozprzestrzenia znacznie na dół do wnętrza Słońca lecz jego rdzeń obraca się jak stałe ciało .
Warunki przy rdzeniu Słońca (mniej więcej 25% wewnętrznego promienia ) są ekstremalne . Temperatura wynosi 15.6 milionów Kelvin i ciśnienie 250 miliardów atmosfer. Przy rdzeniu gęstość Słońca jest 250 razy większa aniżeli wody.
Słońce produkuje energię (3.86e33 ergs/second lub 386 billion billion megawatts) poprzez nuclear fusion reactions. Każdej sekundy około 700,000,000 ton wodoru zamienianych jest w 695,000,000 ton helu i 5,000,000 ton (=3.86e33 ergs) energii w formie promieniowania gamma. Gdy zmierza w kierunku powierzchnię to energia nieustannie jest pochłaniana i rewypuszczana przy niższej i niższej temperaturze tak i gdy dociera do powierzchni to generuje światło widzialne. Dla pozostałych 20% drogi na powierzchnie energia przenoszona jest poprzez convection niż promieniowanie.

To moje zadanie pani profesor.

Uczeń otrzymał 10 punktów

Wszystko o Plutonie

Podczas głosowania na Zebraniu Generalnym Międzynarodowej Unii Astronomicznej zdecydowano, że w Układzie Słonecznym jest 8 planet.Od dziś mamy 3 rodzaje ciał w Układzie Słonecznym: planety (Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun) planety karłowate i mniejsze ciała. Pluton stał się prototypem dla nowej kategorii planet, będących poza orbitą Neptuna.

Po dwóch latach dyskusji rozwiązano problem definicji planety. Pluton nie jest już planetą. Zadecydowano, że istnieją trzy podstawowe kategorie obiektów w Układzie Słonecznym:

a) Planety - osiem dużych planet od Merkurego do Neptuna

b) Planety Karłowate (Dwarf Planets) - Pluton i inne okrągłe obiekty, które nie "są same w swojej okolicy" i nie są satelitami innych obiektów

c) Mniejsze obiekty Układu Słonecznego (Small Solar System Bodies) - wszystkie inne obiekty okrążające Słońce

Pluton i jego księżyc Charon, które według innej proponowanej definicji miały być planetami, teraz zostały zdegradowane, ponieważ w ich okolicy znajduje się wiele innych ciał niebieskich. Ziemia i pozostałe z ośmiu planet "oczyściły" swoją okolicę ze wszystkich większych obiektów

Pluton jest teraz planetą karłowatą i stał się pierwowzorem dla nowej kategorii obiektów transneptunicznych (poza orbitą Neptuna). Astronomowie podejrzewają, że wiele takich zostanie odkrytych.

Planety karłowate nie są planetami.

Początkowo chciano, aby do planet zaliczano także Charona i Ceres. Według nowej definicji Charon jest księżycem, a Ceres planetą karłowatą, jedyną w pasie planetoid między Marsem i Jowiszem.

Oto obowiązujące definicje:

a) Planeta - to ciało niebieskie, które krąży wokół Słońca, ma dostatecznie dużą masę, aby jej siły grawitacji potrafiły ją utrzymać w stanie równowagi hydrostatycznej (niemal okrągły kształt) i "oczyściła" okolicę swojej orbity z innych większych obiektów.

b) Planeta karłowata - to ciało niebieskie, które krąży wokół Słońca, ma dostatecznie dużą masę, aby jej siły grawitacji potrafiły ją utrzymać w stanie równowagi hydrostatycznej (niemal okrągły kształt) i nie jest sama w swojej okolicy, ani nie jest księżycem.

c) Wszystkie pozostałe obiekty okrążające Słońce są "Mniejszymi ciałami Układu Słonecznego"

Nowe badania innych obiektów podobnych do Plutona ukazują, że tego typu obiekty nigdy nie powinny zostać uznane za planety. Pluton okazał się znacznie mniejszy niż wcześniej sądzono, a jego orbita - eliptyczna (przecina orbitę Neptuna) i nachylona do płaszczyzny orbit innych planet.

Z decyzją IUA zgadzają się nawet odkrywcy 2003 UB313. Oceniają to jako dobrą, z naukowego punktu widzenia, decyzję. Teraz pozostaje przedrukować podręczniki.

Jeden z dziesięciu

Dziękuję Ci, ikulek za wyczerpującą odpowiedź. Wiesz, ja jakoś nie zauważyłam, że pytania w "1 z 10-ciu" są teraz łatwiejsze niż wcześniej, mam na myśli ostatnie kilka lat. Bywa, że pytania w normalnych odcinkach - nie mówię o rozgrywkach finałowych, są czasem prostsze, czasem trudniejsze, to dzieło przypadku i dyscyplin, w których czujemy się mocniejsi.

Mam pewien pomysł, ale nie wiem, czy zechcesz go - i wszyscy wstępujące w te skromne progi zaaprobować, mianowicie: chciałabym, aby przez pewien czas były tu emitowane przez nas - forumowiczów, pytania, które waszym zdaniem mogłyby ukazać się w teleturnieju. Co Wy na to? To ja zaczynam, może na rozgrzewkę coś prostszego, mam nadzieję, że odpowiedzi będziecie szukali wyłącznie w swoich głowach

1. Jakie miasto jest siedzibą Rady Europy?
2. Kto wyraził się o Słowackim w ten sposób: "jego poezja jest jak kościół bez Boga"?
3. Z kim ożenił się Kartezjusz, francuski matematyk i filozof?
4. W którym roku została po raz pierwszy raz opublikowana epopeja Mickiewicza "Pan Tadeusz"?
5. Czy długość Wołgi - jednaj z najbardziej znanych rzek w Europie przekracza 3 000 km?
6. Pan Paniscus - bonobo to szympans zwyczajny czy karłowaty?
7. W którym roku odbyła się bitwa pod Waterloo, ostatnia bitwa Napoleona Bonaparte?
8. W którym roku po raz pierwszy przyznano Złote Globy - nagrody filmowe i telewizyjne przyznawane przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Pracy Zagranicznej? Dopuszczalny błąd - 5 lat.
9. Jaką planetę Układu Słonecznego starożytni Grecy nazywali Hesperos?
10. Jeżeli temperatura ciała wynosi 10 K, to ile to stopni Celsjusza?

Prosiłabym, aby pierwsza osoba, która zechce przeczytać mój post udzieliła odpowiedzi na pierwsze 5 pytań mając nadzieję, że znajdzie się druga, która będzie chciała odpowiedzieć na następne 5. Jednocześnie pragnęłabym, aby ktoś, kto będzie odpowiadał na pytania dołożył swoich 10 - z różnych kategorii, tak by móc w ten sposób ciągnąć łańcuszek... Liczę na Was!

Pozdrawiam!

Czy pluton nie jest planetą?


Pluton jest planetą karłowatą, jest to oddzielna grupa. Mamy osiem planet układu słonecznego.

źródło

ps. Wreszcie mamy definicje co nazywamy planetą, do tej pory nie było takiej definicji.

Pas Kuipera

Gwoli ścisłości - planeta karłowata wcale nie oznacza obiektu Pasa Kuipera. Po niedawnej "reformie Układu Słonecznego" do kategorii planet karłowatych awansowała Ceres, znajdująca się w pasie asteroidów między orbitami Marsa i Jowisza.

Pluton - wykluczony jako planeta z układu słonecznego


Pluton - dawniej uważany za dziewiątą planetę, dnia 24-08-2006 roku został zdegradowany do miana planety karłowatej. Pluton ma największy mimośród i nachylenie orbity do ekliptyki ze wszystkich planet. Dawniej uważano, że taka orbita Plutona spowodowana jest jakimś ciężkim ciałem, dziesiątą planetą. Jednak później odkryto, w okolicy orbity Plutona, pas planetoid nazwany pasem Kuipera. Podobny do tego pasa między Marsem a plutonem, tylko większy i cięższy. Pluton jest jedną z największych planetoid tego pasa. To przesądziło, Międzynarodowe Stowarzyszenie Astronomów w 2006 roku wykluczyło Plutona z grona planet. Posiada wyjątkowo dużego (w prównaniu do siebie) satelitę: Charona. Charon ma średnicę połowy średnicy macierzystej planety i krąży wokół niej po kołowej orbicie w odległości niecałych 20 tysięcy km. Dlatego też wielu astronomów woli mówić, że Pluton jest podwójną planetą. Planeta została odkryta w 1930 roku przez młodego wówczas astronoma Obserwatorium we Flagstaff - Clyde'a Tombaugh. Planeta ta dostała imię mitycznego władcy podziemi i ciemności - nie tylko dlatego, że krąży bardzo daleko od Słońca ale i dlatego, że pierwsze dwie litery jej nazwy to monogram Percivalla LOWELLA - fundatora obserwatorium we Flagstaff i osoby, która zapoczątkowała systematyczne poszukiwania pozaneptunowej planety. Charona odkryto dopiero w 1978. Kluczem do odkrycia było poszukiwanie tajemniczej planety X, ciała powodującego nieregularności w orbitach Urana i Neptuna. Jednak jego masa jest zbyt mała by tego dokonać. Dokonuje tego pas Kuipera. Jedna z hipotez o genezie plutona mówi, że planeta ta mogła być kiedyś jednym z księżyców Neptuna, jednak przez kosmiczną katastrofę, zderzenia z kometą, został wyrzucony z orbity gazowego olbrzyma. Planeta pękła na mniejszą i większą część. Mniejsza utworzyła Charona.

Degradacja Plutona

2006.01.11
New Horizons na wyrzutntni startowej.
Wielki upór zwolenników projektu i ogromne poparcie amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk Ścisłych, wymieniającej w 2002 roku misję sondy na Plutona jako priorytet (na najbliższe dziesięciolecie), spowodowały, że kongres musiał ostatecznie przyznać pieniądze z budżetu. Dziś statek New Horizons, kosztujący 675 milionów dolarów, czeka na wyrzutni SLC-41 na Kenedy Space Center na Florydzie, aby w przyszłym tygodniu znaleźć się w przestrzeni kosmicznej. Po raz pierwszy Atlas V 551 z sondą New Horizons ustawiono na stanowisku startowym 4 grudnia 2005 roku, kiedy to przeprowadzono pełna symulacje odliczania wraz z tankowaniem zbiorników paliwem. Jednak sonda zamocowana do ostatniego stopnia Star-48B została umieszczona na szczycie rakiety dopiero 13 grudnia 2005 roku. Po zarządzeniu przez NASA badania boroskopowe zbiornika paliwa stopnia Atlas, start sondy przełożono z 11.01.2006 na 17.01.2006r. Kiedy New Horizons dotrze do celu, wówczas zbada Plutona i obiekty Pasa Kuipera, czyli kawałki planetarnego gruzu nietknięte od czasu ery formacji planet. Pluton krąży wokół Słońca ponad trzydzieści razy dalej niż Ziemia, otrzymuje tylko 0,06% światła jakie otrzymuje Ziemia, a na jego powierzchni panuje temperatura tylko 40 stopni wyższa od zera absolutnego. Od czasu odkrycia w 1930 roku, Pluton wciąż pozostaje "wyrzutkiem" nie klasyfikującym się ani jako skalista planeta typu ziemskiego, ani jowiszowy gazowy olbrzym. Niepokorna mała planeta krąży po spłaszczonej i dość nachylonej orbicie i kpi sobie z porządku w jakim krążą pozostałe planety. Z tego powodu niektórzy uważają ją za planetoidę. Wyniesienie statku New Horizons na początku 2006 roku to ostatni moment by zagwarantować powodzenie misji. Można wtedy jeszcze użyć Jowisza do przyspieszenia sondy. Podróż w linii prostej byłaby kilka lat dłuższa, czego uczeni chcą koniecznie uniknąć. Pluton obecnie oddala się od Słońca na swej wydłużonej orbicie i jego cienka atmosfera po 2015 roku może całkiem się zmrozić i opaść na powierzchnię, co uniemożliwi jej zbadanie. [TS]
Źródło: JPL, AsrtoNet.pl



Pogrubienie moje.

Artykuł pochodzi jeszcze sprzed uporządkowania nazewnictwa ciał niebieskich układu słonecznego, stąd Pluton nazywa się jeszcze planetą i wspomina się, że według niektórych jest jedynie planetoidą. Dzisiaj mamy nowy podział i Pluton, największe planetoidy oraz duże obiekty planetopodobne spoza orbity Plutona nazywane są planetami karłowatymi, czy planetkami.

Mamy 8 planet!

Historyczna zmiana na naszym niebie. Od dzisiaj, 24. sierpnia 2006r. mamy już tylko 8 planet! Trzeba zmienić podręczniki do geografii.

Dzisiaj w Pradze astronomowie zdecydowali o definicji planety w Układzie Słonecznym. Zgodzono się, że mamy 8 planet. Pluton stracił status planety!

W głosowaniu podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej, które przeprowadzono 24.08.2006 r. w Pradze, zgodzono się na tekst rezolucji, który podaliśmy rano (z drobnymi poprawkami - np. cudzysłów wokół "planeta karłowata").

Planetą jest ciało niebieskie, które krąży wokół Słońca, ma wystarczająco dużą masę, aby własną grawitacją wytworzyć kształt zbliżony do kulistego i nie ma w pobliżu swojej orbity innych dużych obiektów.

Według nowej definicji, w Układzie Słonecznym mamy trzy kategorie obiektów: planety, "planety karłowate" oraz małe ciała układu planetarnego. Czwartą kategorią są satelity (księżyce). Planet jest osiem: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun.

Pluton został zdegradowany do kategorii "planet karłowatych" ("planety karłowate" nie są "planetami" i ma zostać dla nich wymyślone nowe określenie) i stał się prototypem nowej kategorii wśród obiektów transneptunowych (dla której nie uzgodniono ostatecznie proponowanej nazwy: "obiekty plutonowe").

Ustalenie definicji planety było konieczne, aby uniknąć problemów z klasyfikacją nowo odkrywanych dużych obiektów poza orbitą Neptuna (np. Sedna, Xena i inne). - za astronomia.pl

Więcej na astronomy.com.

PS: Jest również polityczna strona owej dycyzji. Podno to Kaczorom było mało i pod......... - znaczy się ukradli też Pluton.

I znów lustracja...


Dziś astronomowie zdecydują, jakie obiekty można nazywać planetami


Niewykluczone, że dla Plutona i jemu podobnych obiektów zostanie stworzona specjalna klasa — planet karłowatych
(c) AP/NASA

To może być zły dzień dla Plutona - według nowej definicji ta najmniejsza i najbardziej odległa od Słońca planeta wcale planetą nie jest. Planeta - mówi definicja - musi być dominującym obiektem na swojej orbicie. A Pluton ma bardzo dużego towarzysza - Charona, do tego jego orbita przecina orbitę znacznie większego Neptuna.

Jeżeli nowy pomysł zostanie przyjęty na spotkaniu Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze, będziemy mieli w Układzie Słonecznym tylko osiem planet zamiast dziewięciu.

Wcześniejsza wersja pozwalała rozciągnąć ten status na mniejsze ciała - takie jak planetoida Ceres czy obiekty z tzw. Pasa Kuipera. Wiadomo już, że znajdują się tam obiekty nawet większe od Plutona, są one jednak nazywane planetoidami. Gdyby największe zaliczyć do planet, mielibyśmy ich wtedy co najmniej 12. Między zwolennikami planetarnej "ósemki" i "dwunastki" doszło nawet w Pradze do awantury.

Niewykluczone jednak, że dla Plutona i jemu podobnych obiektów zostanie stworzona specjalna klasa - planet karłowatych. - To ukłon w stronę największych fanów Plutona - powiedział magazynowi "New Scientist" Owen Gingrich z Uniwersytetu Harvarda. Jak się takie planety będą nazywać - nie wiadomo. Pod uwagą brano m.in. plutoidy, plutonidy, plutydy, obiekty Tombaugha (od nazwiska odkrywcy Plutona). Żaden z tych pomysłów nie zyskał jednak przychylności głosujących astronomów.

peka

Astronomowie zdegradowali Plutona

Wiadomość z serwisu wiadomosci.onet.pl.

Astronomowie zdegradowali Plutona

Pluton stracił status planety, a Układ Słoneczny ma ich osiem. Tak w czwartek zdecydowali astronomowie podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze, gdzie opracowano definicję planety.


Układ Słoneczny: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun i Pluton. Od dziś Pluton nie jest planetą.

W popołudniowym głosowaniu astronomowie ostatecznie ustalili definicję słowa "planeta".

Zdecydowali, że musi ona być ciałem niebieskim, które - najprościej mówiąc - krąży po orbicie wokół Słońca, a jej masa i grawitacja są na tyle duże, by wytworzyła kształt bliski okrągłemu. Dodatkowo nie ma ona innych dużych ciał w swoim najbliższym sąsiedztwie.
REKLAMA Czytaj dalej

Według nowej definicji, w Układzie Słonecznym mamy trzy kategorie obiektów: planety, "planety karłowate" oraz małe ciała układu planetarnego.

Czwartą kategorią są satelity (księżyce).

Planet jest więc osiem: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran, Neptun.

Pluton zdegradowano do kategorii "planet karłowatych" (która otrzymała określenie "obiekty plutonowe"). Nie są one "planetami".

Astronomowie zdefiniowali słowo "planeta", aby raz na zawsze uniknąć problemów z klasyfikacją nowo odkrywanych ciał niebieskich.

Zdaniem astronomów, współczesne obserwacje zmieniają tradycyjne rozumienie układów planetarnych. W miarę doskonalenia narzędzi obserwacji Kosmosu naukowcy wciąż odkrywają nowe ciała niebieskie, często większe od Plutona, i mają problem z ich klasyfikacją. Część środowiska sprzeciwiała się nazywaniu ich planetami.


Wiadomości ze świata nauki

Pluton znów jest planetą (w Illinois)

Ile planet liczy nasz Układ Słoneczny? Osiem. Ale w Illinois - dziewięć. Na mocy niedawnej, dość zaskakującej decyzji władz stanowych Pluton znów wrócił do oficjalnego grona planet krążących wokół Słońca.

Przed trzema laty nasz Układ Słoneczny zubożał o jedną planetę - Plutona. Astronomowie stwierdzili, że obiekt ten należy do kategorii planet karłowatych. Za detronizacją planety przemawiał fakt jej małej masy - w ostatnich 20 latach naukowcom obserwującym niebo udało się odkryć kilka obiektów krążących wokół Słońca, których nie uznawano za planety, a które były porównywalnych rozmiarów co Pluton.

>>>Przeczytaj, jak Pluton przestał być planetą

Z kolei w lipcu 2005 r. ogłoszono istnienie obiektu 136199 Eris, którego rozmiar określono jako większy od Plutona. Były więc dwie możliwości - albo wyrzucamy Plutona z układu, albo wpisujemy doń Eris. Ostatecznie zwyciężyła opcja nr 1.

Mimo upływu czasu z decyzją Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IUA) nie mogli się jednak pogodzić mieszkańcy Illinois. Tamtejsze władze stanowe postanowiły walczyć o rehabilitację Plutona. W myśl nowej rezolucji senat uznaje, że Pluton został bezprawnie zdegradowany i w związku z tym wszystkie "planetarne prawa" zostają mu przywrócone. Dodatkowo władze Illionois postanowiły ustanowić Dzień Plutona. Święto karłowatej planety ma przypadać 13 marca, czyli dzień, w którym została ona dostrzeżona przez Clyde'a Tombaugha (notabene urodzonego w jednej z mieścin stanu Illinois).

Wolnoć Tomku w swoim domku, ale chyba wszystko ma swoje granice.

piramidy - moj kamyczek do ogrodka.

Na wstepie powiem, ze podziwiam Rafala Katarzynskiego.. Nie, zebym sie
podlizywal,
ale jego niezmacona pewnosc siebie i wiara we wszechogarniajaca i wszystko
wyjasniajaca nauke jest wprost zachwycajaca. Szczegolnie utracanie watkow
dowcipnymi wstawkami o krasnoludkach itp.. :-)
Dalszej czesci nie bierz drogi Rafale do siebie, beda to takie sobie
dywagacje pseudonaukowe nt. piramid i nie tylko....

Ktos powiedzial dawno temu, ze sa na ziemi i w niebie rzeczy, o ktorych nie
snilo sie filozofom.. I tak juz chyba jest, ze zjawiska, ktorych nie
rozumiemy, sa przez nas ignorowane, sprowadzane do rangi cudow, lub
najzwyczajniej w swiecie wysmiewane...

 Czy ktos widzial tych wszystkich robotnikow ciagnacych w pocie czola i po
pas w piachu kilkudziesieciotonowe bloki ?? Czy zachowaly sie jakies
przekazy dotyczace budowy najwiekszych piramid ( w tym tzw. "piramidy
Cheopsa" )?? Kto powiedzial, ze piramidy nie powstaly z pomoca "z zewnatrz"
?? Nie wychylilismy jeszcze na dobre nosa poza Uklad Sloneczny, ale nie
przeszkadza nam to w negowaniu istnienia innego rozumnego zycia we
wszechswiecie. A dzieje sie tak tylko dlatego, ze nie dorwalismy jakiegos
niewinnego szaraka, spedzajacego urlop na zapyzialej planecie, gdzies na
krancach wszechswiata, nie zwazylismy go i nie pokroili na plasterki, ku
uciesze widowni.

A teraz do sedna..

Przede wszystkim, miedzy bajki mozna wlozyc hipotezy oparte na
wykorzystaniu drewna jako materialu na rusztowania. Powod? Drewna w dolinie
Nilu zawsze brakowalo. W dawnym Egipcie rosly tamaryszki, roslinnosc
stepowa, troche akacji, palm i innych. Drewno twarde i wytrzymale, takie
jak cedr, czy heban trzeba bylo importowac z Libany Syrii, czy Afryki
Srodkowej. Chwileczke, powie ktos, przeciez to niedaleko! Zgoda, ale tylko
wedlug dzisiejszych realiow. Co prawda mozliwy bylby transport droga wodna,
ale statki tez zrobione sa z drewna, ktore trzeba by sprowadzic.
Czyzby wiec drewniane pnie byly ciagniete przez konie i wielblady??
Zdecydowanie nie, gdyz po prostu ich nie znano. Zawirzeciem pociagowym w
Egipcie byl osiol i wol.

Jak wciagano wielotonowe bloki na coraz wyzsza konstrukcje??  Odpowiedz, az
sama cisnie sie na usta: wielokrazki i proste maszyny. Hmmm.. pomyslmy.
Jezeli wielokrazki to i liny. A jeli liny - to z czego?? Konopne?? Nadaja
sie co najwyzej do podniesienia ciezarow nie wiekszych niz 2, powiedzmy 3
tony. Konia z rzedem kazdemu, kto dysponujac srodkami sprzed kilku
tysiacleci, uplecie sznurek, na krotym poniesie 50 ton.
Jezeli juz w czasach Cheopsa istnialy rozwiazania pozwalajace na stosowanie
wielokrazkow i skomplikowanych rusztowan, to nastepni faraonowie musieli
dysponowac technika przynajmniej rowna tamtej. Dlaczego wiec nastepcy
Cheopsa budowali piramidki karlowate??

Czy domyslacie sie dlaczego uzylem sformulowania "tzw. piramida Cheopsa"?
Juz sie tlumacze... Otoz nie ma najmniejszego dowodu na to, ze to wlasnie
Cheops byl tworca Wielkiej Piramidy. Ale jest cos innego..
W 1950 roku w ruinach swiatyni Izydy znaleziono stele, ktora mozna dzis
obejrzec w Muzeum Egipskim w Kairze. Swiatynia Izydy znajduje sie tuz obok
Wielkiej Piramidy. Napis na niej glosi: " Cheops wzniosl dom Izydy, PANI
PIRAMIDY, obok domu Sfinksa". Skoro Izyda jest "Pania Piramidy", wynika z
tego, ze Wielka Piramida juz stala.

W kazdej z piramid jest mnostwo hieroglifow. W kazdej oprocz Wielkiej
Piramidy. Z zadnej sali, galerii, czy tez korytarzu, nie ma zadnych
inskrypcji. Nie odkryto tez zadnych "Tekstow Piramid", posagow.
Jezeli jest to rzeczywiscie dzielo Cheopsa, dlaczego nie ma o tym zadnej
wzmianki?? Przeciez tworca najwiekszej wowczas budowli na swiecie nie
pozostalby anonimowy.

nie ma wsrod nich ani slowa na temat budowy Wielkiej Piramidy?  Mozliwe
odpowiedzi:
1. Odpowiednie zapisy nigdy nie ujrzaly swiatla dziennego;
2. Budowa jej byla tak banalna, ze nie warto bylo o tym wspominac;
3. Zapiski na ten temat byly zabronione;
4. Wielka Piramida stala juz jako wzor, nikt nie wiedzial jak ja
wybudowano, jej tworca byl Egipcjanom nieznany, a budowniczowie wznosili
mniej lub bardziej udane kopie.

To tyle.. prosze o komentarze

Mac

Oneida 40.000*

Łaku napisał/a:


Ziemie nazywa się Terrą. Jest to właściwie legenda to jest - nikt nie wie gdzie leży, i najstarsze archiwa nie podają jej pozycji. Fajna zgadka nie? : P

Fajna. Ma miejsce w Battle Star Galactica. Takie serialidło straszne co go, nie wiem czemu, puszczają późno w nocy jak już nikt poza mną telewizji nie ogląda. :D

Spell, bo scenariusze niestety sie powielają. Trudno jest wymyślić coś absolutnie świeżego. Tym bardziej, że przy takiej świeżynce to trzeba wymyślić mnóstwo spraw "okołodupnych", które będą również stanowiły o nowatorstwie pomysłu.

Dlatego nie ma co oczekiwać jakichś fajerwerków i rzeczywiście, tak jak Spell radzi, można się całkiem mocno oprzeć na jakiejś istniejącej pozycji żeby sobie ograniczyć zbędne pisanie.

Wracając do planet. Obecna wiedza przedstawia się mniej więcej tak, że mamy planety o konsystencji skalistej, gazowej (z małym metalowym lub skalnym jądrem), lodowej (wiadomo - karłowaty Pluton), oraz ich połączenia.
Na mój gust, gazowe olbrzymy do kolonizacji się nie nadają bo wiadomo.
Zostają skaliste i lodowe (choć z tymi drugimi sprawa nie do końca pewna jak to wygląda z atmosferą vs powierzchnia bo powierzchnia topnieje przy zbliżaniu się do słońca więc: weź pan tam buduj )
Jedyne czego się możemy więc w kosmosie "czepić" to albo planeta skalista albo stacje orbitalne przy planetach na których się osiąść nie da (bo za bardzo nie ma na czym). Przy czym gazowe olbrzymy można uznać za użyteczne jedynie jako źródło tychże gazów bo nie ma tam nic innego do wzięcia.
Ale nie wiem po co ja to piszę skoro ta wiedza jest ogólnie dostępna w necie a wnioski nasuwają się same jeśli będziemy się trzymać zasad fizyki i tudzież chemii :P

Zostaje w takim razie kombinowanie z rodzajami dostępnych planet na którym to wyborze będzie się opierała opłacalność/lub nie całego układu. Jak Łako wspomniał, na chwilę obecną z planet nadających się do zamieszkanie przez ludzi nie ma w naszym układzie słonecznym więcej niż jedna jedyna Ziemia. Ale nie trzymałabym się tak tego, bo jaki jest problem, przy technologii podróży miedzygwiezdnych walnąć rozbudowującą się stację kosmiczną na przykład na innej skalistej planecie układu (patrz mars), skalistych księżycach gazowych olbrzymów czy po prostu na orbicie planety? Jak wspominałam, zrobienie samowystarczalnego ekosystemu już przetestowaliśmy w ziemskich warunkach i nie widzę kłopotu (poza transportem itd ale tego nie będzie) żeby takie instalacje porobić gdzie tylko się da do czegoś "przymocować" a i to niekoniecznie. Dlatego idea "jednej planety zdolnej do samodzielnego utrzymania życia" w tym momencie wydaje mi się leżeć i kwiczeć, bo na dobrą sprawę nie musi być ani jednej, za to dobrze mieć maksymalną ilość surowców do handlu :P

Ps. Łaku, zacznij korzystać z wiki jak dorosły człowiek to się dowiesz dużo ciekawych rzeczy np.: o czarnych dziurach (zakrzywienie czasoprzestrzeni przystępnie opisane) http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_dziura, galatykach http://pl.wikipedia.org/wiki/Galaktyka (szczególnie ciekawe jest zjawisko zderzenia się galaktyk - można to wykorzystać) i mgławicach http://pl.wikipedia.org/wiki/Mg%C5%82awica. :P
I wielu innych, godnych użycia. Ja bym się na waszym miejscu nie rozpisywała tylko dawała bezpośrednie linki przy danym zagadnieniu i niech gracz sam sobie poczyta o co chodzi. W końcu wszyscy na tyle kumaci żeby zrozumieć co i jak.

Zaj***li PLUTON! ;)

Był i go nie ma.

Najpierw księżyc teraz pluton! Nieźle

Pluton stracił status planety! Od dziś w Układz Słonecznym jest ich osiem, zamiast dziewięciu. Tak zdecydowali w głosowaniu astronomowie podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze, gdzie opracowano definicję planety

Pluton został odkryty w 1930 r. przez Amerykanina Clyde'a Tombaugha i natychmiast uznano go za planetę. Od początku sprawiał jednak kłopot, bo nijak nie pasował do pozostałej ósemki. Przede wszystkim jest malutki. Ma zaledwie 2,3 tys. km średnicy i nawet nasz ziemski Księżyc jest od niego większy. Poza tym, o ile wszystkie porządne planety od Merkurego do Neptuna krążą mniej więcej w tej samej płaszczyźnie, o tyle orbita Plutona jest do niej nachylona pod kątem ok. 18 stopni, a do tego bardzo jajowata. W efekcie przecina on trasę, po której krąży Neptun, regularnie wpychając się pomiędzy niego a Uran. Złośliwi twierdzili nawet, że Pluton został uznany za planetę tylko dlatego, że odkrył go Amerykanin.

Cała sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej rok temu, kiedy krążąca daleko za Plutonem, 16 mld km od Ziemi, planetoida 2003 UB313 okazała się mieć średnicę większą od niego.

Ten planetarny bałagan postanowiła uporządkować Międzynarodowa Unia Astronomiczna, która od powstania w 1919 r. odpowiada za nazywanie planet oraz księżyców. Powołany przez nią komitet zaproponował w zeszłym tygodniu, żeby przyjąć pierwszą w historii definicję planety. Planeta miałaby po pierwsze krążyć po orbicie wokół gwiazdy i sama nie być ani gwiazdą, ani księżycem. Po drugie musiałaby mieć kulisty kształt. Jednak gdyby taka definicja została przyjęta, wraz z nowymi odkryciami Układ Słoneczny mógłby zapełnić się nawet setkami planet.

Dlatego ten pomysł spotkał się z ogromnym sprzeciwem wśród obradujących w Pradze astronomów. Sceptycy twierdzili, że zgodnie z taką definicją nawet ziemski Księżyc mógłby zostać uznany za planetę. Odsuwa się on bowiem od nas z prędkością niecałych 4 cm rocznie. Kiedyś oddali się tak bardzo, że środek ciężkości, który trzyma go na orbicie okołoziemskiej, opuści Ziemię. I... Księżyc przestanie być księżycem.

Po ośmiu dniach zażartych dyskusji Międzynarodowa Unia Astronomiczna postanowiła podzielić ciała niebieskie Układu Słonecznego na trzy kategorie. W pierwszej znalazło się osiem PLANET: Merkury, Wenus, Ziemia, Mars, Jowisz, Saturn, Uran i Neptun. W drugiej kategorii są PLANETY KARŁOWATE, w tym Pluton i inne kuliste obiekty, które nie są księżycami i obiegają Słońce. Do trzeciej kategorii - MAŁYCH CIAŁ UKŁADU SŁONECZNEGO - zaliczono wszystkie niekuliste planetoidy i inne okruchy, które okrążają naszą gwiazdę.

- Opinia astronomów jest nad podziw zgodna: Pluton jako przedstawiciel wielu małych brył lodu nie powinien być zaliczony do planet takich jak Ziemia. Te kończą się na Neptunie - powiedział "Gazecie" prof. Bohdan Paczyński, wybitny polski astrofizyk z Princeton University w USA.

Różnica pomiędzy ósemką planet a Plutonem jest niby-mała - dotyczy jednego przymiotnika: "karłowaty". - Pluton umarł - uważa jednak Michael Brown, naukowiec z Kalifornijskiego Instytutu Technologii i jeden z odkrywców 2003 UB313, który cieszy się z tej decyzji.

Ostatni upadek Plutona

Czy Pluton odzyska status planety?

Grupa astronomów łącznie z ekspertami z NASA zapowiedziała w tym tygodniu "atak" na kontrowersyjną decyzję Międzynarodowej Unii Astronomicznej. Według nich Pluton powinien odzyskać status planety.

24 sierpnia 2006 r. astronomowie na Zgromadzeniu Ogólnym Międzynarodowej Unii Astronomicznej w Pradze odebrali Plutonowi status planety, co oznacza, że w układzie słonecznym jest ich teraz tylko 8. Nowa definicja zakwalifikowała Plutona do "plutoidów".
Unia posiada wyłączne prawo do nadawania nazw nowo odkrytym ciałom niebieskim oraz nazywania tworów powierzchniowych na nich występujących. Zajmuje się tym Grupa Robocza ds. Nomenklatury Systemu Planetarnego (ang. Working Group for Planetary System Nomenclature).

Do 2006 roku Pluton znany był jako planeta najdalej położona od Słońca, odkryta ponad 70 lat temu. Jej status zmienił się z powodu małej wielkości i odległej pozycji w Układzie Słonecznym.

Podczas konferencji w Maryland w nadchodzący czwartek naukowcy zaapelują, aby Pluton został przywrócony jako dziewiąta planeta.
Według nich definicje te są zagmatwane i dotyczą niedawno odkrytych planet poza naszym układem słonecznym. Nasz więc może zostać opisany tak jak był do tej pory.
W aktualnej klasyfikacji wszystkie małe i prawie sferyczne obiekty orbitujące poza ósmą planetą od słońca, Neptuna, są nazywane teraz "plutoidami". Wszystkie plutoidy są jednocześnie planetami karłowatymi.

Dr David Morrison, dyrektor Nasa Lunar Science Institute w Californii, powiedział: "Nigdy dotąd nie było konieczne, dla żadnej organizacji aby definiować słowo, które byłoby wspólnie używane, nie widzę więc żadnego powodu dlaczego jest to konieczne przy tej okazji".



"Astronomowie używają przymiotników takich jak olbrzym i karzeł aby opisać różne podklasy takich obiektów jak planety, gwiazdy i galaktyki, więc dlaczego Pluton nie mógłby pozostać jako planeta karłowata tak jak Jowisz jest olbrzymia planetą".

"Również, około 90 procent planet jak wiemy znajduje się na zewnątrz naszego układu słonecznego, ale korzystając z definicji Międzynarodowej Unii Astronomicznej nie mogą być sklasyfikowane jako planety".

Naukowcy na konferencji "Great Planet Debate" zaproponują także używanie prostszych mechanizmów do kategoryzacji planet.

Mark Sykes, z Planetary Science Institute będzie argumentował, że jedyną kategorią która powinna być stosowana jest okrągłość obiektu. Wg niego liczba planet w naszym układzie słonecznym zwiększy się wtedy do 12.

Wnioski te zaalarmowały tradycjonalistów z Międzynarodowej Unii Astronomicznej, którzy obawiają się, że z czasem wzrośnie liczba planet w naszym układzie a zmaleje ilość mniejszych odkrytych obiektów.
Dr Neil deGrasse Tyson, z American Museum of Natural History, uargumentuje, że Pluton nie zasługuje być planetą.

telegraph.co.uk

Ekspres w stronę Plutona

Pędząca z rekordową prędkością sonda może odkryć nieznane obiekty w Układzie Słonecznym.

– Nasza misja to Everest w podboju układu planetarnego – cieszył się Alan Stern z Southwest Research Institute w Boulder w Colorado, szef programu badawczego New Horizons, jeszcze przed startem sondy. Misja wzbudziła entuzjazm naukowców i wielkie nadzieje na całym świecie.

Plutoidy? Jak to brzmi!

Kiedy sonda New Horizons startowała z przylądka Canaveral na Florydzie, Pluton odkryty przez amerykańskiego astronoma Clyde'a Tombaugha w roku 1930 był uważany za dziewiątą planetę Układu Słonecznego. Ale 24 sierpnia 2006 roku Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) odebrała Plutonowi status planety i zaliczyła go do planet karłowatych. Uznała obiekt za prototyp nowej kategorii obiektów pozaneptunowych.

W Ameryce zawrzało. Przeciwko decyzji Międzynarodowej Unii Astronomicznej zaprotestowali astronomowie. Jednym z najaktywniejszych był Alan Stern. Oliwy do ognia dolała decyzja IAU zakwalifikowania Plutona i Eris do "plutoidów".

– Plutoidy? To brzmi jak hemoroidy – mówił wściekły Stern. Trudno mu się dziwić. Wysłał sondę na najbardziej odległy glob Układu Słonecznego, a doleci do planety karłowatej.

W walce o przywrócenie Plutonowi statusu planety naukowcy amerykańscy nie złożyli broni do dzisiaj. Na sierpień zapowiedzieli wielką debatę planetarną w Laurel w stanie Maryland.



Spory o status Plutona na szczęście nie przeszkodziły jak dotąd misji New Horizons.Sonda po przebyciu ok. 1,5 mld kilometrów minęła orbitę Saturna i mknie w kierunku Plutona. Jest pierwszym obiektem od prawie 27 lat, który przeciął orbitę Saturna. W tej chwili New Horizons jest najbardziej oddaloną od Ziemi sondą, nie licząc Voyagera 1 i 2 wystrzelonych w roku 1977.

New Horizons półtora roku wcześniej skorzystała ze wspomagania grawitacyjnego Jowisza, przetestowała instrumenty pomiarowe, przy okazji wykonała fotografie tej planety. Mimo że poprzednie sondy, Galileo i Cassini, bardziej zbliżyły się do Jowisza, najlepsze w historii okazały się fotografie wykonane właśnie przez New Horizons.

Po zrobieniu ponad 700 zdjęć Jowisza sonda pomknęła na spotkanie Plutona z olbrzymią prędkością względem Słońca: 22,8 kilometra na sekundę. To ponad 82 tys. kilometrów na godzinę. New Horizons została rekordzistką: najszybszą sondą – laboratorium badawczym na świecie.

Nowy księżyc czeka na odkrywcę

Bez względu na status Plutona w roku 2015 New Horizons zbada go i przyjrzy się satelicie Charonowi. Jest on zaledwie dwukrotnie mniejszy od Plutona. Oba ciała krążą wokół wspólnego środka masy. Naukowcy uznali, że Pluton z Charonem powstały w podobny sposób jak układ Ziemia – Księżyc. W obu przypadkach w wyniku kolizji z jakimś kosmicznym obiektem, który rozłupał praplanetę na części nierównej wielkości. Plutonowi towarzyszą też dwa mniejsze księżyce - Nix i Hydra odkryte przez teleskop Hubble'a.

Z wyliczeń teoretycznych wynika, że w układzie Plutona powinien być jeszcze jeden satelita. Na razie jednak naukowcy nie odkryli tego obiektu. Jeżeli ten kolejny satelita rzeczywiście tam jest, New Horizons ma szanse go odkryć i wykonać pierwsze zdjęcia. Po wypełnieniu misji w okolicy Plutona sonda skierowana zostanie w kierunku tzw. pasa Kuipera.

Rzeczpospolita

Kod Biblii

Ech ja wy mało wiecie koledzy polecam artykulik poniżej.

NASA i największe światowe ośrodki astronomiczne wiedzą o planecie Nibiru, ale nie chcą ujawnić prawdy! Światowa sieć www aż huczy od plotek o Nibiru, jedenastej planecie Układu Słonecznego.

Założenie jest proste - oto jest planeta, która raz na 3600 lat zbliża się do Ziemi. Na planecie żyją istoty zwane Annunakami, które wtedy przylatują i popychają do przodu naszą cywilizację. To jest powodem tego, że co 3600 lat ludzkość robi nieprawdopodobny skok cywilizacyjny (tak twierdzi autor książek o planecie Nibiru Zecharii Sitchina.

Podstawą tej teorii jest obecność w naszym układzie słonecznym dodatkowej, planety o elipsoidalnej wydłużonej orbicie której czas obiegu wokół słońca wynosi 3600 lat - Nibiru (Marduka). Jej orbita w punkcie najbliższym Ziemi zbliżą ją do pasa planetoid, a w najdalszym wybiega daleko poza znane granice układu słonecznego. Dzięki okresowemu zbliżeniu planet Nibiru i Ziemi podróże kosmiczne między tymi planetami są o wiele łatwiejsze i możliwe nawet w świetle obecnej technologii. Anunnaki wedle tej teorii odpowiedzialni są za stworzenie pierwszej ludzkiej cywilizacji (Sumerowie) oraz za stworzenie rodzaju ludzkiego.

Co wiemy na temat Nibiru?

Niburu (lub Nibiru) dla Babilończyków było ciałem niebieskim, powiązanym z bogiem Mardukiem (przez co niektórzy nazywają je mylnie "planetą Marduk"). Nazwa ma pochodzenie akadyjskie i oznacza "miejsce skrzyżowania" lub "planetę przejścia". W większości tekstów babilońskich jest identyfikowana z planetą Jowisz, a w 5. tablicy Enûma Elisz może być ona zidentyfikowana z gwiazdą Północy, którą w tamtym czasie był Thuban albo Kochab.

Dlaczego starożytne ludy wierzyły w istnienie tej "zapomnianej" planety?

Tabliczki sumeryjskie napomykają o istnieniu w systemie słonecznym jedenastej planety. Z badań, jakich dokonali Noah Kramer, George Smith (z British Museum), a później rosyjski archeolog Zecharia Sitchin, wynika, że Sumerowie ochrzcili ją Niburu. Planeta zakreślała szeroką orbitę w kształcie elipsy, a jej obieg wokół Słońca wynosił 3600 lat. Planeta obracała się w przeciwnym kierunku i na płaszczyźnie nachylonej w stosunku do pozostałych planet. Niburu miała przechodzić przez Układ Słoneczny i kiedyś zbliżyć się do Ziemi. Zdaniem Sumeryjczyków, Niburu zamieszkiwała pozaziemska cywilizacja: Annunaki (co oznacza w języku sumeryjskim "ci, którzy przybyli z nieba").

Sumeryjska pieczęć cylindryczna przedstawiająca Anunaki

Anunnaki, Annunaki lub Anunaki (sum. z królewskiej krwi albo ci co przybyli z nieba na ziemię) - w mitologii sumeryjskiej grupa najwyższych w panteonie bóstw, będących dziećmi boga niebios, Anu oraz bogini ziemi, Ki m in. bóg mądrości Enki oraz bóg-władca świata Enlil. Zgodnie z mitem Enlil dokonał później rozdzielenia ziemi od nieba i objął władzę nad ziemią, niebo pozostawiając królestwem Anu. Mimo, iż nie zachował się pierwotny, sumeryjski mit o stworzeniu świata, opowieść ta zrekonsruowana została na podstawie pośrednich przekazów oraz babilońskiego poematu kosmo- i teogonicznego Enuma Elisz (Gdy na wysokościach).

W paleoastronautyce termin Annunaki odnosi się do istot pozaziemskich mających przed 450 tysiącami lat przybyć na Ziemię z planety Niburu i dokonać stworzenia człowieka, co jest pewien sposób inspirowane mitologią Mezopotamii. Głównym propagatorem tej teorii jest azerski pisarz i dziennikarz Zecharia Sitchin. Dzięki swojej interpretacji starożytnych tekstów cywilizacji Mezopotamii, stworzył alternatywną hipotezę o początku rodzaju ludzkiego oraz ludzkiej cywilizacji.

Kiedy zapytacie NASA o planetę "Nibiru" powiedzą, że to bzdura, a podają jedynie informacje o Eris. NASA odkryła bowiem planetę karłowatą o trajektorii częściowo podobnej do powyżej opisanej i nazwano ją Eris. Peryhelium jej orbity wynosi 38 j.a., a zatem nie przecina ona naszego układu planetarnego, którego najdalszy obiekt Neptun posiada aphelium równe 30 j.a. Także okres obiegu wokół Słońca nie odpowiada zapiskom sumeryjskim, gdyż wynosi 578 lat.

Burza w sieci www!

Na pokład Nautilusa co chwilę docierają alarmistyczne e-maile o tym, że NASA i światowe centra astrologiczne już odkryły planetę Nibiru. Dlaczego mają milczeć? Obawiają się paniki ludzi, reakcji wielkich przywódców religijnych itp.
Próbowaliśmy pytać zaprzyjaźnionych astronom, czy coś wiedzą, ale na razie spotyka nas jedynie wzruszenie ramion - nic im na ten temat nie wiadomo.

"Per aspera ad astra" - konkurs astronomiczny

PER ASPERA AD ASTRA - 3 KOLEJKA - 14.02.2009

UWAGA! Odpowiedzi należy przesyłać wyłącznie na skrzynkę PW/PM (prywatnych wiadomości) organizatora konkursu. Nie wolno zamieszczać w wątku konkursowym!

1a. Kto pierwszy obliczył położenie Neptuna z dokładnością około 1°, co umożliwiło odkrycie planety? [2 pkt.]
1b. Kto na podstawie tych obliczeń jako pierwszy dostrzegł Neptuna? [2 pkt.]

2. Który z obiektów stał się inspiracją do powstania "Katalogu Messiera"? [3 pkt.]

3. Uszereguj wymienione poniżej największe satelity planet według czasu ich odkrycia. Od odkrytego najwcześniej, do odkrytego najpóźniej. [3 pkt.]

Fobos / Ganimedes / Tryton / Tytan / Tytania

4. Kto odkrył pierwszą gwiazdę zmienną - Mirę Ceti? [3 pkt.]

5. Kto zaprojektował i zbudował pierwszy teleskop zwierciadlany? Podaj imię i nazwisko. [2 pkt.]

6. Jak nazywa się kometa, u której jako drugiej (po komecie Halleya) stwierdzono okresowość? [2 pkt.]

7. Na tle którego/których gwiazdozbiorów nie zobaczymy Księżyca w 2009 roku? (chodzi o widoczność z obszaru Polski) [2 pkt.]

Kruka / Oriona / Sekstansu / Wężownika / Wieloryba / Woźnicy

8a. Jak nazywa się pierwszy odkryty satelita planetoidy? [2 pkt.]
8b. Jak nazywa się planetoida wokół której krąży? [2 pkt.]

Największymi, dotychczas odkrytymi planetami karłowatymi są Eris oraz Pluton. Pluton przebywa w gwiazdozbiorze Strzelca i ma jasność ok. 14 mag.
9a. W którym gwiazdozbiorze przebywa obecnie Eris? [2 pkt.]
9b. Jaką jasność ma obecnie Eris? (z dokładnością do 1 mag.) [2 pkt.]

10. Jaką nazwę (oznaczenie) ma gwiazda zmienna znajdująca się w odległości ok. 1° od "Dzikiej Kaczki", która w maksimum jasności osiąga blask ok. 5 mag., zaś w minimum ok. 8 mag. [3 pkt.]

11. Ten listopadowy rój meteorów dał spektakularne widowiska "deszczu meteorów" między innymi w latach 1833 oraz 1966. Podaj jego nazwę. [2 pkt.]

12a. Podaj datę dzienną najbliższego częściowego zaćmienia Słońca widocznego z obszaru Polski. [2 pkt.]
12b. Podaj datę dzienną najbliższego częściowego zaćmienia Słońca widocznego z obszaru Polski o fazie ponad 0,5 (przesłonięta ponad połowa średnicy tarczy słonecznej). [2 pkt.]

W 2009 roku Mars w swojej wędrówce po niebie przejdzie na tle znanej gromady gwiazd. Przejście przez gromadę będzie trwało 3 doby.
13a. Jak nazywa się ta gromada? [2 pkt.]
13b. Którego dnia (podaj datę dzienną) Mars znajdzie się najbliżej centrum gromady? [2 pkt.]

14. Której nocy kometa C/2007 N3 (Lulin) znajdzie się na niebie najbliżej Saturna? [2 pkt.] (podaj datę wg zapisu xx/yy.02.2009)

15. Jeżeli planetoida o jasności 11,6 mag. zakryje gwiazdę o jasności 11,1 mag. to w momencie zakrycia nastąpi spadek jasności układu planetoida-gwiazda o:
A - mniej niż 0,5 mag.
B - 0,5 mag.
C - więcej niż 0,5 mag.
Wybierz poprawną odpowiedź. [3 pkt.]

16. Wymień nazwy planet, na których powierzchni z powodzeniem wylądowały sondy kosmiczne wysłane z Ziemi. [2 pkt.]

17. Podaj nazwę ciała niebieskiego badanego za pomocą urządzeń sondy SOHO. [2 pkt.]

18. Podaj nazwę sondy, która jako pierwsza przekazała obraz "niewidocznej strony" Księżyca. [3 pkt.]

19a. W którym roku odbyło się pierwsze udane lądowanie sondy na Wenus? [2 pkt.]
19b. Podaj nazwę tej sondy. [2 pkt.]

20a. Jak nazywa się sonda kosmiczna, która jako pierwsza wylądowała na powierzchni planetoidy? [2 pkt.]
20b. Jak nazywa się planetoida, na której wylądowała ta sonda? [2 pkt.]

UWAGA! Odpowiedzi należy przesyłać wyłącznie na skrzynkę PW/PM (prywatnych wiadomości) organizatora konkursu. Nie wolno zamieszczać w wątku konkursowym!

"Per aspera ad astra" - konkurs astronomiczny

"PER ASPERA AD ASTRA" - 4 KOLEJKA - 7.03.2009 - 19:00

ODPOWIEDZI PRZESYŁAMY TYLKO NA PW!!!

1. Astronom włoski. Odkrył związek pomiędzy orbitami komet i rojów meteorów (Perseidów, Leonidów), świadczący o powstawaniu rojów meteorów w wyniku rozpadu komet. Prowadził badania Merkurego oraz Wenus i błędnie stwierdził, że planety te są stale zwrócone jedną stroną w kierunku Słońca. Obserwując Marsa "odkrył" na powierzchni planety "kanały". Odkrył planetoidę (69) Hesperia. Podaj imię i nazwisko tego astronoma. [3 pkt.]

2. W którym roku i za pomocą którego instrumentu odkryto okres rotacji Merkurego wokół własnej osi? [1 pkt. + 2 pkt.]

3. Astronom duński. Pierwszy obliczył prędkość rozchodzenia się światła na podstawie obserwacji zaćmień galileuszowych satelitów Jowisza. Wynalazł kilka ważnych instrumentów astronomicznych. Jako jeden z pierwszych ustalił skalę temperatury, na podstawie której powstała skala Fahrenheita. Podaj imię i nazwisko tego astronoma. [3 pkt.]

4. Dzięki jakiemu odkryciu znana jest Henrietta Swan Leavitt? [3 pkt.]

5. Astronom amerykański. Odkrył 16 komet (lub był współodkrywcą), oraz jeden z satelitów Jowisza. Jego nazwisko nosi pewna znana gwiazda z gwiazdozbioru Wężownika. Podaj imię i nazwisko tego astronoma. [3 pkt.]

6. Jakiego typu gwiazdą zmienną jest Gwiazda Polarna? [2 pkt.]

7. W nocy 25/26 lutego b.r. planeta karłowata Ceres znalazła się najbliżej Ziemi osiągając jasność 6,9 mag. Na przedstawione poniżej pytania odpowiedz tak lub nie. [6 pkt.]
Czy w ciągu najbliższych 10 lat Ceres osiągnie tak dużą jasność? (6,9 mag.)
Czy w ciągu najbliższych 10 lat Ceres osiągnie tak dużą średnicę? (0,79")
Czy w ciągu najbliższych 10 lat Ceres osiągnie tak małą odległość od Ziemi? (237 mln km)

8. Uszereguj według jasności - od obiektu najjaśniejszego do obiektu najsłabszego. [3 pkt.]

M1 / M 13 / M 42 / M 97

9. W którym gwiazdozbiorze/gwiazdozbiorach widoczny jest Wielki Obłok Magellana? [2 pkt.]

10. Z czego znana jest kometa Bieli? Co wydarzyło się z tą kometą na przełomie lat 1845/46? [2 pkt.]

11. Co to jest hybrydowe zaćmienie Słońca? [2 pkt.]

12. W którym gwiazdozbiorze znajduje się obecnie planetoida Polonia? [2 pkt.]

13. Jaką nazwę (oznaczenie) nosi gwiazda zmienna, która dwa lata temu widoczna była gołym okiem (w dobrych warunkach obserwacyjnych), a obecnie ma jasność ok. 15 mag. Najlepsze warunki do obserwacji tej gwiazdy występują w Polsce wiosną i latem, gdy góruje na wysokości ok. 66°. [3 pkt.]

14. Kiedy w Polsce będzie widoczne najbliższe przejście planety na tle innej planety (bierzemy pod uwagę także zakrycia częściowe, oraz zjawiska występujące w dzień). [4 pkt.]

15. Jak nazywa się bardzo jasny meteor (przewyższający jasnością Wenus), którego przelotowi mogą towarzyszyć zjawiska dźwiękowe? [1 pkt.]

16. W dniu dzisiejszym odbył się start rakiety wynoszącej sondę, której głównym celem jest poszukiwanie nowych planet poza Układem Słonecznym (w gwiazdozbiorach Łabędzia i Lutni). Podaj nazwę tej sondy-teleskopu. [3 pkt.]

17. Ile razy amerykańskie statki kosmiczne Apollo wylądowały na Księżycu? [3 pkt.]

18. Jaką średnicę zwierciadła głównego ma Teleskop Hubble'a? [3 pkt.]

19. Jak nazywa się pierwsza sonda kosmiczna, która dotarła w pobliże Marsa? [3 pkt.]

20. Ile lotów w kosmos odbył radziecki prom kosmiczny Buran? [3 pkt.]

ODPOWIEDZI PRZESYŁAMY TYLKO NA PW!!!